Pielęgnacja cery wymagającej

Hej! Dziś wpis będzie dokładnie taki jak w temacie czyli wszystko o pielęgnacji cery wymagającej. Myślę, że jest to dość przydatny wpis, a w...

Hej! Dziś wpis będzie dokładnie taki jak w temacie czyli wszystko o pielęgnacji cery wymagającej. Myślę, że jest to dość przydatny wpis, a w internecie wciąż mało konkretów na ten temat. Głównie reklama kosmetyków, które w rzeczywistości nic nie dają, albo znacznie pogarszają stan naszej skóry. Postaram się napisać wszystko od A do Z.

POCZĄTKI:
Pielęgnacja cery wymagającej bardzo często zaczyna się od dermatologa. W końcu jest to cera wymagająca - trądzikowa, skłonna do wyprysków. Najefektywniejsze zwalczanie takich niedoskonałości zaczyna się właśnie u lekarza. Zdefiniuje on zmiany skórne i poda ich przyczynę np. nieprawidłowości hormonalne, czy nieprawidłowe odżywianie się. Trądzik wcale nie musi być duży żeby wyleczyć go u dermatologa. Mogą to być również miejscowe zmiany skórne np. "wysyp" na czole. Lekarz zapisze antybiotyk w tabletkach, albo maść z antybiotykiem i to już jest duży krok do przodu. Taka kuracja jest zwykle najefektywniejsza i otwiera furtkę do dalszej pielęgnacji. Ogromnie dziwię się dziewczynom, które mają widoczne problemy z cerą i zamiast porządnie to wyleczyć "od środka", wolą ukryć pod podwójną warstwą jakiegoś taniego fluidu. Nie dość, że paskudnie to wygląda, problemy z cerą znacznie się pogłębią, to jeszcze zostaną okropne blizny i podkład trzeba będzie używać do końca życia żeby jakoś to wyglądało. Osobiście nie lubię używać podkładu i pudru, gdy nie jest to konieczne, szczególnie latem. Dlatego za wszelką cenę dążę do tego, żeby mieć idealną cerę (a nie zawsze było łatwo).

Leczenie u dermatologa nie jest jednak konieczne dla wszystkich, pamiętajcie!
Moja cera jest dość problematyczna - szczególnie zimą. Jednakże jakoś trzeba przejść ten okres i wytrwać do wiosny. Niestety skóra przyzwyczaja się do różnych preparatów i kosmetyków, dlatego ważne jest to, żeby raz na jakiś czas zmieniać coś w pielęgnacji. Generalnie dotyczy to wszystkich kosmetyków. Ja osobiście mam utrudnioną sprawę z tego względu, że posiadam typ cery mieszanej i bywa, że nie wiadomo czy lepsze jest nawilżanie, czy redukowanie nadmiaru sebum.

MYCIE TWARZY:
Kiedyś dostałam radę od dermatologa, żeby zamiast wszystkich kosmetycznych mydeł, żelów, toników myć twarz rano i wieczorem tylko ciepłą wodą z mydłem (najlepsze będzie szare mydło, jednak zwykłe w kostce też się sprawdzało). Efekty były zaskakujące. Od tej pory wypryski pojawiały się znacznie rzadziej, skóra była gładka a zaczerwienienia zniknęły. Bardzo długo stosowałam tą metodę i byłam z niej ogromnie zadowolona. Niestety zmieniłam miejsce zamieszkania, gdzie woda z kranu jest już bardzo słabej jakości. Ta metoda przestała mi służyć. Nie dość, że od wody miałam przesuszoną skórę do tego stopnia, że zaczęła mnie boleć(!!!), to mimo wszystko się świeciłam w niektórych partiach (uroki cery mieszanej). Teraz musiałam znaleźć coś do intensywnego nawilżenia, wygładzenia, zlikwidowania zaczerwienienia, wyprysków i zlikwidowania nadmiaru sebum. I znalazłam!


Ziaja - żel oczyszczający, liście manuka
Ostatnio bardzo popularny. Postanowiłam osobiście go przetestować. I jak? Jedna z najlepszych rzeczy do twarzy jakie kiedykolwiek miałam! Już podczas mycia można zauważyć, że różni się od przeciętnych żelów. Jest niezwykle delikatny, a pod palcami czuć przyjemnie gładką skórę. Nie zawiera mydła, nie podrażnia. Przywraca skórze równowagę, redukuje nadmiar sebum, działa antybakteryjnie - likwiduje wypryski i zaczerwienienia. Koi i daje uczucie świeżości, oraz bardzo ładnie pachnie! Dodatkowo zapewnia i utrzymuje nawilżenie. Jest idealny, gwarantuje wszystko co potrzebne. Bardzo fajnym efektem jest to, że zapewnia "zmatowienie" skóry, czyli nie świecimy się nawet po stosowaniu mocnych kremów nawilżających. Skóra jest oczyszczona, gładka, nawilżona, ale "matowa", nawet przy tak wymagającej, mieszanej cerze jak moja. Przeznaczony do codziennego stosowania, dla każdego rodzaju skóry.
Ocena? 6+!  

NAWILŻENIE:
... to podstawa zdrowo wyglądającej skóry! Codziennie, bez wyjątków. W najgorszych godzinach, gdy woda doprowadziła to tego, że cera aż mnie bolała z przesuszenia, potrzebowałam czegoś podwójnego i to na "JUŻ"! Jednocześnie pamiętając, żeby było to na tyle delikatne, by mnie nie "wysypało" i nie spowodowało świecenia się skóry. Skomplikowana sprawa, w końcu cera wymagająca, ale się udało. Sięgnęłam po natychmiastową maseczkę regenerującą.


Maseczka Ziaja - liście zielonej oliwki
Zadziałała natychmiastowo. Skóra przestała się łuszczyć i boleć - to najważniejsze. Maseczka również jest delikatna, zredukowała najgorsze podrażnienia i zaczerwienienia. Przyniosła natychmiastowe ukojenie i zapewniła nawilżenie. Wystarczy nałożyć na około 20 minut na twarz, a po zmyciu skóra jest o niebo lepsza. Przynosi nawilżenie, ale nie powoduje świecenia i wyprysków. Jestem z niej w stu procentach zadowolona. Stosuję ją co jakiś czas. Do codziennego stosowania dla cery mieszanej/wymagającej jest za mocna i byłoby to nieopłacalne.
Ocena: 6!

OCZYSZCZENIE:
Przy okazji drogeryjnych zakupów postanowiłam wypróbować jeszcze jedną maseczkę oczyszczająco-ściągającą. Również z Ziaji. Jakiś czas temu coś zaczęło zatykać mi skórę twarzy. Prawdopodobnie zbyt długie stosowanie niektórych kosmetyków, lub zmiana składu w którymś z nich. Nie było to na tyle mocne, ale ja czułam się z tym mało komfortowo. Trzeba było więc skórę oczyścić.


Maseczka oczyszczająco-ściągająca Ziaja - liście zielonej oliwki
Bardzo fajna maseczka, z tej samej serii. Wyeliminowała największe zanieczyszczenia, w połączeniu z pozostałymi kosmetykami sprawia, że skóra jest w rewelacyjnej kondycji. Wiadomo jednak, że jeśli ktoś ma bardzo mocne zanieczyszczenia i zatkane pory, to taka maseczka będzie zbyt słaba. Wtedy problem rozwiąże coś mocniejszego, albo kosmetyczka. Mi osobiście kilkukrotne zastosowanie tej maseczki w zupełności wystarczy. Idealna dla cery mieszanej - nie powoduje wyprysków ani innych niespodzianek. 
Ocena: 5

CODZIENNE NAWILŻANIE:
Znalezienie odpowiedniego kosmetyku do codziennego nawilżania dla skóry wymagającej jest niezwykle trudnym zadaniem. Sama się o tym przekonałam po wielu nieudanych próbach, które najczęściej kończyły się wypryskami albo ciągłym świeceniem się skóry. Nawilżanie jest jednak jedną z najważniejszych czynności, więc trzeba koniecznie wybrać coś odpowiedniego. Ratunek znalazłam nie w drogerii, a w aptece ;) 

 Alantan - niebieski
Miałam do wyboru jeszcze różowy, ale bałam się, że byłby aż za mocny. Niebieski alantan jest lżejszy i delikatniejszy, za to bardzo dobrze nawilża. Jak sam producent pisze - przeznaczony do codziennej pielęgnacji dla skóry wrażliwej. Nie jest tłusty. Ja stosuję go na noc. Gdy nakładam to natychmiastowo się wchłania, nawet po nałożeniu cera się nie świeci, ale jest nawilżona. Rano zmywam go ze skóry, która po nocy jest nawilżona, bez wyprysków, bez zaczerwienienia i bez podrażnień. Alantan jest bezwonny. Szkoda, bo ja uwielbiam jak coś bardzo ładnie pachnie, ale swoim działaniem i skutecznością wynagradza brak zapachu. Dla mnie bardzo fajny.
Ocena: 5

PEELING:
Myślę, że o peelingu nie muszę za dużo pisać. Stosuję go 2-3 razy w tygodniu. Usuwa martwy, złuszczony naskórek, nadaje cerze zdrowego koloru i wyglądu, wygładza skórę, zmniejsza skłonność do zatkanych porów i wyprysków. Aktualnie używam peelingu z oriflame, który jakiś czas temu dostałam, ale do tej pory sprawdziły mi się wszystkie peelingi jakie miałam. Dużo osób zapomina o peelingu, albo uważa, że jest to zbędne. Nic bardziej mylnego, zatem pamiętajcie o peelingu!

Jest to odpowiednia pielęgnacja dla skóry wrażliwej, problematycznej, skłonnej do wyprysków. Wszystkie właściwości wypisałam, to co powinien zdziałać każdy idealny kosmetyk, zdziałały właśnie powyższe produkty. Pamiętajcie, że bardzo ważne jest również dobranie odpowiednich kosmetyków takich jak podkłady, pudry, aby efekt był zachowany, kosmetyki nie zatkały skóry i nie pojawiły się niepożądane niespodzianki. O tego typu kosmetykach również napiszę, zatem zaglądajcie.
A Wy, jakie macie metody pielęgnacji? Stosowaliście któryś z powyższych produktów? Napiszcie koniecznie swoje opinie! 


Moja strona na facebooku ma już prawie 100 lików w tak krótkim czasie! Dziękuję kochani z całego serca! To co, dobijamy do okrągłej setki? 

Lajkujcie i bądźcie na bieżąco! 

To może Ci się spodobać

15 komentarze

  1. Nie słyszałam jeszcze o tych produktach. :)
    MÓJ BLOG - KLIKNIJ :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię kosmetyki Ziaja

    OdpowiedzUsuń
  3. Alantan jest na mojej liście kosmetyków, które zamierzam wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Alantan jest świetną sprawą. Ostatnio byłam z dzieciakami z pracy u lekarza. Sprawa rozchodziła się o alergie kontaktowe po dorwaniu jakichś chińskich kosmetyków. Co zalecił lekarz : stosować tylko i wyłącznie kosmetyki z Ziaji :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo przydatny post:) fajnie że dzielisz się radami:) pozdrawiam Kasia

    mineralnyswiatkasi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. tez mialam ten zel:) polubiam sie tez bardzo z takim rozowym z biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mnie najpierw niestety czeka wizyta u dermatologa, bo ostatnio moja cera coś zwariowała i zupełnie nie mogę dać sobie z nią rady i nic na nią nie chce pomóc ze znanych mi sposobów. a o tej zielonej manuce sporo już słyszałam, więc jest spora szansa, że się na nią skuszę, jak tylko mi dermatolog nie zabroni. ;)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Szykuje się wypad do drogerii po kosmetyki od ziaii ;D

    http://to-read-or-not-to-read.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  9. ojj, pielęgnacja mojej twarzy wymaga tylko płynu do demakijażu i żelu pod prysznic :P - na dodatek męskiego :D chociaż ostatnio chodzi za mna jakis nawilżający krem, bo skórki po zimie zagościły koło nosa.

    www.xavilove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Mimo, że moja cera nie jest wymagająca to kocham ją pielęgnować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam produkty ZIAJA! Są rewelacyjne (biorąc pod uwagę przystępną cenę). Ja ubóstwiam całą serię z kozim mlekiem oraz serię z oliwkami, ale chętnie wypróbuję płyn do mycia :)

    http://rozmowyoniczym.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Kocham sie pielęgnowac :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję z całego serca za każdy komentarz i obserwacje! Jest to dla mnie wielką motywacją do dalszego działania. Twoja opinia jest dla mnie niezwykle ważna! Jednocześnie informuję, że obraźliwe komentarze oraz wulgaryzmy będą usuwane.

Pop-up Facebook.

Kursor.

JA W SIECI

PhotobucketPhotobucket Photobucket Photobucket Photobucket

Flickr Images

Instagram