Najlepsza gumka do włosów

Cześć! Teraz już będę zdecydowanie częściej. Sesja w tym roku dobrze mi się nie zaczęła, a już się kończy :) Nauki trochę jest, nie powiem ż...

Cześć! Teraz już będę zdecydowanie częściej. Sesja w tym roku dobrze mi się nie zaczęła, a już się kończy :) Nauki trochę jest, nie powiem że nie, ale w porównaniu do trzech poprzednich sesji to jest naprawdę lekko. Wakacje w tym roku będą długie.. . ;) Wszystko nabiera tempa, szykuje się dużo zmian i projektów. Cieszę się, że mam tylu wspaniałych ludzi przy sobie, bez nich byłoby dużo ciężej. To dzięki nim jestem kim jestem, gdzie jestem i robię to co robię. I jestem szczęśliwa. Bardzo.

Od dawna nie było postu kosmetycznego. Dziś do Was z takim przychodzę. Co prawda najpierw obiecałam post dotyczący "najlepszego i najgorszego fluidu", - gdy wyższa cena nie zawsze przekłada się na jakość. Zostawiłam go na później, ale na pewno się pojawi. Dziś natomiast trochę o gumkach do włosów.

Gumki do włosów czyli moje utrapienie. Część z Was pewnie wie z mojego instagrama, że jakiś czas temu miałam włosowy kryzys. A mianowicie w momencie, gdy chciałam spiąć włosy w kucyk a... się nie dało. Żadna gumka nie chciała trzymać mi włosów. Moje włosy są grube i ciężkie, to fakt, ale żeby aż tak? No i zrezygnowałam do momentu aż w ręce wpadła mi gumka, którą pewnie większość z Was kojarzy, a część nawet osobiście próbowało.

Widząc ją po raz pierwszy nastawiona byłam dość sceptycznie. Już wtedy słyszałam wiele opinii na jej temat, ale wcale mnie to nie przekonywało. No bo gumka wyglądająca jak kawałek kabla od telefonu może być taka super? Wydaje się jak by miała zrobić moim włosom krzywdę. I takie zdanie o tej gumce miałam długi czas. W końcu ją dostałam a to był strzał w dziesiątkę.



Gumki do włosów Invisibobble (sprężynki) zrobiły już niemałą karierę wśród włosomaniaczek. Reklamowane są jako rewolucyjne gumki, które nie ciągną włosów i nie powodują bólu skóry głowy. Mają zapewniać delikatne, ale mocne wiązanie, nie powodujące odkształceń. Czy te wszystkie obietnice spełnia wyżej wymieniona gumka? Czy jestem zadowolona? Jakie są moje wrażenia?

Opinia: Mogę śmiało powiedzieć, że to jest najlepsza gumka do włosów jaka wpadła w moje ręce. Przez jej nietypową budowę faktycznie nie ciągnie włosów. Włosy związane są mocno, stabilnie, ale bez bólu i odkształceń.
(źródło google grafika)

Wykonanie i wygląd: O jej wykonaniu można powiedzieć to co już powiedziałam wcześniej - kabel od telefonu. Tworzywo sztuczne o wszystkich kolorach jakie dusza zapragnie. Śmiało można dobrać kolor do reszty garderoby albo odcienia włosów. Gumka mocno się rozciąga, ale wraca do swojej (prawie) pierwotnej formy. W przypadku gdy tak się nie stanie, należy zamoczyć ją we wrzątku. Wtedy na pewno się skurczy i będzie jak nowa.

Cena: Nie trudno się domyślić, że cena nie będzie odpowiadała zwykłym gumkom do włosów. Można je dostać np. w opakowaniu po 3 szt. za około 14zł. Jedna sztuka kosztuje około 5zł, a kupimy je chociażby w Hebe. 


A Wy co o niej sądzicie? Myślę, że zdecydowanie warto ją kupić.


W związku z tym, że pogoda jest dziś przepiękna a ja większość czasu spędziłam na dworze, wzięłam aparat w swoje ręce i się trochę "bawiłam". Jest to jedno z moich ulubionych zajęć, a efekty możecie zobaczyć poniżej. Niby nic specjalnego, ale testowałam rady kolegi - dobrego fotografa ;) Skill rośnie! :D













To może Ci się spodobać

12 komentarze

  1. Po ostatniej wizycie u fryzjera już nie dla mnie gumki do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też lubię te gumeczki i niebawem przygotuję o nich post. Piękne widoczki :) Oczko wodne <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię te gumki i nie używam już tradycyjnych. A zdjęcia świetnie Ci wyszły :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba się na nią skuszę, szczególnie ze względu na to, że nie odkształca włosów a to mój największy problem ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. również uważam że to najlepsza gumka do włosów jaką mam świetne zdjęcia
    http://fashionbyalexandra1999.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam już gdzieś taką gumkę, ale wydawała mi się dziwna. Dokładnie, jakby miała zrobić moim włosom krzywdę. Może, dzięki Twojemu wpisowi kiedyś ją wypróbuję. Szkoda tylko, że taka droga...
    http://kingas1blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dla mnie te gumki to totalne BUBLE!
    ja nie wiem, czy mam jakieś inne włosy czy co, ale i tak i tak mam odkształcenia. Mało tego, gdy włosy związuje nisko - to wszystkie te na karku mi się kołtunią. I czemu? .... nie wiem.
    ale i tak ją noszę... bo to jedyna gumka jaka o dziwo mi się nie gubi :P

    buziaki
    www.xavilove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja koleżanka w klasie ma takie gumki i własnie tez bardzo je sobie chwali, ja nigdy jeszcze nie miałam takiej gumki na włosach ale na pewno taką zakupię bo te zwykłe strasznie wyrywają mi włosy, za niedługo skończę łysa. Czy kolejny miesiąc twojej modowej akcji pojawi się?

    http://magdalens-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, kolejny miesiąc akcji - czerwiec trwa :) Przeglądam stylizacje, które dodajecie

      Usuń
  9. Ładny ogród, fajna fotorelacja, nie znam tej gumki ale wypróbuje , pozdrawiam Iwona

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam swoje opakowanie tych gumek i się bardzo dobrze sprawdzają. Nie ma tego uczucia ściągnięcia na włosach. Ale nie powiedziałabym, że nie odkształcają. Nie wiem, czy to przez gumki bo każda mi się na włosach odciśnie czy to wina moich włosów, bo są bardzo podatne na wszystko

    Zapraszam do siebie
    http://to-read-or-not-to-read.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję z całego serca za każdy komentarz i obserwacje! Jest to dla mnie wielką motywacją do dalszego działania. Twoja opinia jest dla mnie niezwykle ważna! Jednocześnie informuję, że obraźliwe komentarze oraz wulgaryzmy będą usuwane.

Pop-up Facebook.

Kursor.

JA W SIECI

PhotobucketPhotobucket Photobucket Photobucket Photobucket

Flickr Images

Instagram