Świat zepsuty.

...i pewnie zaskoczę niejedną osobę tym potokiem słów, które od długiego czasu kumulują mi się w głowie. Właśnie teraz się wyładują. To będ...

...i pewnie zaskoczę niejedną osobę tym potokiem słów, które od długiego czasu kumulują mi się w głowie. Właśnie teraz się wyładują. To będzie wielka burza. Mało osób zna mnie od tej strony, ale niektórzy przekonają się, że ja też mam coś mądrego do powiedzenia. No bo gdzie "blogereczki modowe" mogą powiedzieć coś mądrego nie...? ;) Chociaż blogerka modowa w moim przypadku to dużo za duże słowo. Bo nią nie jestem. Jak by nie było lubię łamać reguły. Kiedyś powstał post z takimi moimi myślami o nazwie "Niebanalnie". Znalazł swoich odbiorców, zdobył przychylne komentarze i liczę na to, że teraz też tak będzie. Pokażcie mi proszę, że jest więcej ludzi, którzy myślą tak jak ja. Nie wiem jak wyjdzie mi ten post, pewnie będę pisać wszystko to, co z mojej głowy przeniesie się na klawiaturę. Mam tylko nadzieję, że zrozumiecie. Chociaż połowę...

I jeszcze jedno. To nie będzie pozytywny, usłany kwiatkami post. Będzie to brudna, brutalna rzeczywistość.

Zastanawiam się czy przypadkiem czasem za dużo nie myślę. Ale z drugiej strony jak nie myśleć, jak kilkanaście razy w ciągu dnia widzę tytuły w przeróżnych miejscach o treści: "Katował psa łopatą, chciał go zakopać żywcem. " , " "Ludzie chodzili, przepływali koło niego, nikt nie zareagował - młody mężczyzna utonął na kąpielisku.", "Szukali ich przez 14 lat. Małżeństwo zakopano żywcem", "Zgwałcił niemowlę!", "Rodzice zostawili mnie w szpitalu. Szukam nowego domu" , "Dostała kucyka w komunijnym prezencie. Trafił do rzeźni!". Serio?!


Albo kiedy na co dzień ma się okazję widzieć społeczeństwo w przeróżnych sytuacjach, najczęściej przykrych. Pokazuje to jeden z filmików na Youtube: "10-latek wyzywa uczestnika IEM"
https://www.youtube.com/watch?v=BCZzZ6ebGfc
(filmik zawiera wulgaryzmy)


Innym razem wchodzę na strony z rozrywką i co widzę? Mam ochotę iść walnąć głową w ścianę.



W jakim świecie żyję ja się pytam... To wszystko jest chore. Ludzie są chorzy. Są zepsuci do szpiku kości w dzisiejszych chorych czasach. A tylko z roku na rok jest coraz gorzej. Kiedyś tego nie było. 
Skąd dziś w ludziach tyle zła, nienawiści? Jakim człowiekiem trzeba być żeby katować niewinne zwierzęta? Żeby krzywdzić drugiego człowieka? By gwałcić niemowlę? Serio, nie rozumiem. Gdzie się podziała w ludziach ta wrażliwość, która przecież powinna być instynktem? Dlaczego ludzie zauważają jak drugiemu człowiekowi dzieje się krzywda i zamiast pomóc to się tym żywią? A najgorsze jest to, że ludzie cały czas sami nakręcają tą chorą spiralę. Takie zachowania nagle stają się normą. 10-latek wyzywa innego uczestnika, czy tylko ja mam ochotę go porządnie wstrząsnąć przez ten monitor? 10 lat?! Boże, ja w tym wieku kompletnie nie znałam znaczenia większości słów, których on używa. I jeszcze znajduje respekt u koleżanki, bo przecież takie zachowanie jest kozackie! Szacun! Jest to idealny przykład na to jak internet, komputer i technologia psuje młode społeczeństwo, nowe pokolenia. Tutaj 10-latek jechał na zlot graczy, a ja mając 10 lat jedynie grałam sobie w pasjansa na komputerze (na który sama uzbierałam pieniądze!). Był to komputer który w tamtych czasach (brzmi jak bym miała sto lat), chodził jak ciągnik. Dziś jak na to patrzę to jestem ogromnie wdzięczna za to, że mogłam dorastać zanim to wszystko tak popędziło do przodu w niewłaściwą stronę. Że zaznałam smak zdartych kolan, bo zamiast się wpatrywać w monitor to biegałam po osiedlu bawiąc się w podchody, chowanego, dwa ognie. Nikt nie miał telefonu, a każdy wiedział kiedy i gdzie trzeba przyjść żeby pograć w piłkę. Całe dzieciństwo spędziłam na dworze z fajnymi dzieciakami. Nikt nie miał zrytych mózgów przez internet. Gimbusy? Trolling? Nie znałam czegoś takiego. Każdy, dosłownie każdy miał coś ciekawego do powiedzenia! Każdy wymieniał swoje śmieszne, dziecinne poglądy prowadząc normalną konwersację. Dialog. Umiał rozmawiać. Dzisiaj ludzie i tego nie potrafią. Zamiast spokojnie porozmawiać wolą zachowywać się jak gimbusy
(od razu mówię, że dla mnie gimbus to stan umysłu, a nie osoba chodząca do gimnazjum). Wolą na siłę narzucać swoje zdanie w ogóle nie biorąc pod uwagę tego, że druga osoba może mieć inne poglądy i priorytety. Na pewno sporo osób z Was zauważyło to przy ostatnich wyborach prezydenckich, Bronek czy Duda? Powstawały nawet różne grupy na facebooku które miały na celu dosłownie zmieszać ludzi z błotem, jeśli tylko popierali niewłaściwego kandydata. Niewłaściwego dla ludzi, którzy nawet nie potrafili podawać sensownych argumentów. Którzy usłyszeli coś w TVNie i uznawali się za wszechwiedzących polityków. A "rozmowa" tych ludzi wyglądała mniej więcej tak, jak na powyższym obrazku zagadki matematycznej. To jest rozmowa ludzi XXIw. Więcej w tym wyzwisk, sarkazmu, trollingu zamiast sensownych argumentów. Z drugiej strony osoby mające się za takich znawców polityki w internecie... przeważnie na tym poprzestają. Nie idą na wybory bo im się nie chce. Proste. I o co tyle szumu? Wszystko zmierza do tego, że ludzie czują się mocni w swoim środowisku - internecie. Po za nim są jak takie malutkie pieski. Z pewnością znacie takie brzydkie powiedzenie "Kozak w necie....". Tak to dzisiaj działa. Ale tak to jest, jak już na komunię (gdy dziecko ma 8 lat), daje się laptopy, tablety, smartfony, ipady i różne inne cuda. Jak takie dziecko nie ma mieć spranego mózgu już od najmłodszych lat? A jak dziecko dostanie kucyka to powie "ten kucyk śmierdzi i jest nieposłuszny, nie chcę go!" I biedak trafia na rzeź. A tu znowu ludzie sami się nakręcają, bo każdy chce być lepszy od drugiego. No przecież w takim momencie trzeba się pokazać, że mnie na prezent stać. Że mogę kupić laptopa, iphona i jeszcze kucyka do kompletu. I będę kimś w oczach innych ludzi, bo mnie na to stać. A rodzice wynajmują hotele już dwa lata wcześniej by dziecko miało "godną nas komunię". Serio? Czy ktoś bierze pod uwagę o co tak naprawdę chodzi w dniu Pierwszej Komunii Świętej? Bo w dzisiejszych czasach o najlepszy bal i najdroższe prezenty. A taki zepsuty od małego dzieciak bez jakiejkolwiek wdzięczności i uczuć po prostu pozbywa się biednego zwierzaka, który ma więcej uczuć od tych ludzi. Tak to wygląda.
Rodzice wychowując dzieci nie wpajają im najważniejszych, podstawowych wartości jak miłość, wdzięczność, wrażliwość, szacunek, dobroć, skromność. Spełniają każdą zachciankę dzieciaka, byle miało jak najlepiej. W rzeczywistości strasznie je krzywdzą, bo taki człowiek nie jest przygotowany by wkroczyć w prawdziwe życie. Ludzie są niesamodzielni i powielają schematy zaczerpnięte w młodości. A jak rodzice się zestarzeją? Przyjdzie czas wiecznej opieki? To odda rodziców do domu starców "bo śmierdzą"? Albo wbiją nóż w plecy i po problemie. 
Może się powtarzam, ale dzisiaj w ludziach jest tyle zła, nienawiści, zazdrości, dwulicowości, fałszu, hipokryzji, znieczulicy. Spotykam się z tym codziennie. Niestety. Gardzę takim czymś. Ludzie jak takie sępy żywią się czyimś niepowodzeniem. Zazdroszczą sukcesów drugiej osobie, a sami są na tyle słabi, że nie potrafią wziąć życia w swoje ręce. Są na tyle słabi, że boją się negatywnej opinii drugiego człowieka! Boją się coś zrobić, by nie zostać skrytykowanym, boją się ludzi. Nie chcą wyjść ze swoim życiem przed przeciętny szereg, bo wszystko inne od przeciętnego jest przecież "dziwne". Nie, to ludzie są dziwni, że marnują swoje życie. Bo innego nie dostaną. Prawdziwy, otwarty świat jest dla ludzi silnych, nie dla tchórzy. A przecież nikt nie jest idealny, chociaż szkoda, że spora część się za takich uważa krytykując innych. "Bo się kompromituje prowadząc bloga", przecież to taaaaaakie dziwne ;) W takim razie dlaczego to ja jestem szczęśliwa a nie Ty? Ty pewnie masz odrosty albo 80kg nadwagi, paznokcie jak u rolnika, w ogóle o siebie nie dbasz i robisz ból dupy o to, że inni mają lepiej. Broń Boże nie wyśmiewam się teraz z ludzi. Dążę jedynie do tego, że ludzie mają tendencję do oceniania innych, podczas gdy wymagają ogromnej pracy nad sobą. Ludzie mądrzy nie robią wywodów nad życiem innych. Sami pracują i dążą do doskonałości. Tym pierwszym zawsze będzie daleko do ideału. Krytykują coś, a sami chcą mieć to samo albo i lepiej. Czy nie jest to swojego rodzaju hipokryzja? Przyglądam się jakiś czas pewnej bardzo znanej, polskiej blogerce. Maffashion - większość z Was na pewno ją kojarzy. Przykre jak media i ludzie potrafią zniekształcić obraz bardzo fajnej osoby. Jest piękna, to widać nawet na pierwszy rzut oka. Ma przy sobie wielu ludzi, których ceni i szanuje. Jest dobrym człowiekiem - takie wyciągnęłam wnioski. Osiągnęła wielki sukces jeżdżąc po świecie, teraz blog to jej życie i praca. Skąd tylu hejterów wokół jej osoby? Skąd JAKIKOLWIEK hejt na jej temat? Skąd ludzie nie znając jej osobiście mogą wysuwać takie chore wnioski? Dziewczyna, jest sobą dla ludzi, którzy ją uwielbiają. Mogę się założyć o wszystko, że każdy potencjalny hejter zamieniłby się z nią gdyby tylko miał taką szansę. Na pewnym portalu chwycili ujęcie z kadru filmiku i ostro ją obsmarowali dodając kontrowersyjny tytuł. Bo ludzie żywią się tym co złe. Ludzie często są bardzo powierzchowni, widzą to co chcą widzieć. A inni ludzie to łykają jak młode pelikany. Media i sępy próbują ściągnąć innych na dół. Ale nie ściągną, wiecie dlaczego? Bo ludzie, którzy są tak słabi, że nie mogą sobie poradzić z sukcesem innych, nie poradzą sobie również z innymi rzeczami. Dlatego jeśli chcecie być szczęśliwi może warto zmienić strony? Każdy dąży do szczęścia prawda? Różnie to wygląda w zależności od osoby, ale każdy chce być szczęśliwy. Ludzie słuchają motywujących piosenek, nucą wersy jakiegoś życiowego rapu, wklejają mądre sentencje oczekując szczęścia i potępiając wszystko to co złe. Dlaczego w takim razie sami się do tego nie stosują? Nie zaczną od siebie? Nie dadzą innym przykładu? Oczekują szacunku sami nie szanując innych? Serio, może warto zmienić podejście. Karma zawsze wraca. Zawsze.

Będę wdzięczna rodzicom do końca życia za to, że jestem kim jestem. Że od dziecka poświęcali mi czas i wpoili we mnie tyle wartości. Że zawsze chcieli dla mnie jak najlepiej, ale uczyli samodzielności i faktu, że w życiu trzeba sobie na pewne rzeczy zapracować. Że rozwijali we mnie pasje i talenty oraz chronili od zła i zepsucia. Za to, że pokazali czym jest miłość, radość, szczęście, wrażliwość, a przy tym godność. Nauczyli mnie szacunku do drugiego człowieka i samej siebie. Że nauczyli mnie pomagać innym i nigdy nie być obojętnym na cierpienie ludzi i zwierząt. Za to, że wlali we mnie tyle siły i motywacji by być takimi ludźmi jak oni i osiągnąć to co oni. Pokazali mi, że ciężką pracą można osiągnąć wszystko. Wychowali mnie najlepiej jak mogli i za to będę im do końca życia wdzięczna. Kocham również moich przyjaciół, którzy niejednokrotnie wybaczali mi moje błędy, a było ich sporo. Mieli do mnie cierpliwość i również wpłynęli na to jaką osobą dzisiaj jestem. Którzy wyciągali do mnie rękę nawet jak nawaliłam. Bez których nie byłabym sobą. Mam wokół siebie wspaniałych ludzi.

Powoli ten wpis dobiega końca. Nie wiem czy to wszystko co chciałam przekazać, czy zdołałam to dość jasno napisać. Zostawiam te wszystkie myśli tu, w tym miejscu, by już do nich nie wracać. By się od nich uwolnić i dalej pędzić przed siebie, Ogromnie dziękuję tym, którzy przeczytali go w całości, jeszcze bardziej tym, którzy się wypowiedzą. Jestem świadoma tego, że część tekstu może być niezrozumiała, chaotyczna. Pisałam wszystko to co płynęło ze mnie. W tym momencie nie dbam o to, jeśli wkradły się jakieś błędy stylistyczne. Mam tylko nadzieję, że chociaż jakiś procent z Was zrozumie o czym mówię. Chcę jeszcze sprostować parę rzeczy zanim ktoś źle to zinterpretuje. Wypowiadałam się tu dość negatywnie o ludzkich zachowaniach i sytuacjach. Nie piszę konkretnie o Tobie, Tobie czy Tobie. Piszę OGÓLNIE o świecie, który dziś nas otacza. O sytuacjach, które są na porządku dziennym, chociaż nie powinny. Mam również świadomość swoich wad i niedoskonałości.


                                            http://www.camesss.pl/2014/09/niebanalnie.html

Zapraszam również na inny post z tej serii.

Jeśli spodobał Ci się mój blog serdecznie zachęcam do polubienia fanpage na facebooku:
(lub okienko w gadżetach po prawej stronie)

Jeśli podoba Ci się tu i chcesz mnie trochę lepiej poznać zapraszam na snapchat:
camessspl

Bądź instagram:
camessspl

To może Ci się spodobać

5 komentarze

  1. Kamila, bardzo sprawnie to ujęłaś. Przeczytałam Twój post "od deski do deski" i niestety (no niestety!) muszę się z Tobą zgodzić. Czasy się zmieniły, moralność zeszła trochę na drugi plan, ale to nie do końca tak jest, że kiedyś tego nie było ;) Zwyczajnie: teraz jest Internet, milion kanałów w TV i ludzie mają szerszy dostęp do informacji. Kiedyś o takich morderstwach i przekrętach nie mówiło się na głos. Co do rozpieszczonych dzieci - rzeczywiście, niektóre zachowania są straszne i osobiście również nie wyobrażam sobie, żebym mogła się tak zachować w wieku tych "smarkaczy". Nie wiem, czy to kwestia bezstresowego wychowania, ale kiedy ja miałam te 8-10 lat, to pewne rzeczy jakoś same mnie odstraszały (np. przekleństwa). Jeśli chodzi o prezenty na komunię, czasy się trochę zmieniły, jestem w stanie zrozumieć nawet ipada (pokolenie smartfonów i ogólnie elektroniki), jednocześnie współczuję tym dzieciom, że nie dostają rowerów! To dopiero była zabawa! ;) Szpan na podwórku też, nie powiesz, że nie! Ale takie mamy czasy i "taki mamy klimat" :D Co do Maff, nie śledzę jej poczynań, ale oglądałam z nią kilka wywiadów i sprawiała wrażenie naprawdę fajnej osoby, tylko tego do końca też nie możemy być pewni, bo jej nie znamy - zupełnie jak hejterzy. Zazdrość siedzi w nas od dawna, to naturalne, ale masz rację. Dużo bardziej wartościowi są ludzie, którzy zamiast siedzieć i wypisywać bzdury (hejty), wezmą się za siebie i swoje życie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No tak ten świat dzisiaj jest jakiś chory a z czasem będzie jeszcze gorzej, jeżeli tak dalej pójdzie. Pozostaje wierzyć, że będzie takich więcej ludzi jak np. ty i jakoś to uratują. Moim zdaniem powinno się więcej mówić o takich sprawach i przemówić ludziom do rozumu. Może nie wszyscy ale chociaż część to zrozumie.
    fotographyfire.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Podpisuję się pod Twoim postem rękami i nogami ... Dokąd ten świat zmierza ? :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Cóż... niby wszystko fajnie... Ale... No własnie. Jest "ale". proszę Cię - nie zamykaj się na internet! Naprawdę, radzę Ci to dla Twojego dobra, bo wiem, że patrząc na dzieci z internetu i nagłówków robi się słabo. A prawda jest taka, że dzieci teraz nie różnią się za bardzo od nas, gdy byliśmy młodsi (ja jestem dwa lata starsza od Ciebie). Gdy my mieliśmy po 8 lat - też wyzywali, ośmieszali... Musisz pamiętać takie sytuacje - jedno dziecko jest gorsze - bo coś tam. Teraz po prostu są inne kanały komunikacji i przeniosło się to do internetu. Ale to, że jest jakiś tam procent osób... zawsze tak było. Pracuje dużo z dzieciaczkami. Od przedszkola do gimnazjum, z różnych środowisk - małe szkoły na wsi i prywatne w mieście. I większość tych dzieciaczków naprawdę jest kochana! To co piszą w gazetach to pojedyncze sprawy. To tak jak opisywanie złych księży - a przecież większość jednak nie robi takich okropieństw. Prezenty na komunie - jak ja miałam 8 lat rower kosztował 600 zł. Smartfony są teraz nawet tańsze. Nie zrozum mnie źle - uważam, że może nie kończenie 4 letnie dzieci powinny mieć swojego smartfona, co się zdarza. Ale realia się zmieniły. nasi rodzice nie wyobrażali sobie roweru na komunie ;).
    Życzę więcej dobrych doświadczeń z polską młodzieżą i pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, masz rację. Jednakże w dzieciństwie ja nie spotykałam się z tyloma hmm "przykrymi" sytuacjami, które nie powinny mieć miejsca, zdarzały się dosłownie sporadycznie. Moje dzieciństwo było naprawdę idealne. Nie przeczę, że większość dzieciaczków jest cudowna i kochana, pewnie tak jest :) Niestety ja na co dzień spotykam więcej negatywnych niż pozytywnych zachowań. Może to też kwestia mojego nastawienia, że powinnam dostrzegać pozytywne a nie negatywne rzeczy - nie wiem. Albo po prostu z czasem, gdy człowiek dorasta to jest bardziej uświadomiony jeśli chodzi o otaczający nas świat. Ogromnie dziękuję za Twoją wypowiedź :)

      Usuń

Dziękuję z całego serca za każdy komentarz i obserwacje! Jest to dla mnie wielką motywacją do dalszego działania. Twoja opinia jest dla mnie niezwykle ważna! Jednocześnie informuję, że obraźliwe komentarze oraz wulgaryzmy będą usuwane.

Pop-up Facebook.

Kursor.

JA W SIECI

PhotobucketPhotobucket Photobucket Photobucket Photobucket

Flickr Images

Instagram

Szukaj na tym blogu

Zgodnie z ust. z dn. 4.02.1994 r o prawie autorskim i prawach pokrewnych, wszystkie fotografie i teksty umieszczone na tej stronie stanowią moją własność (jeżeli jest inaczej podaję źródło). Kopiowanie i rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez mojej zgody, jest zabronione. Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacji lub edycji bez zezwolenia autora podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.