Wybielanie zębów

Jak pewnie część z Was widziała na moim facebookowym fanpage (  https://www.facebook.com/camesss.blog ) wspominałam o poście dot. wybielani...

Jak pewnie część z Was widziała na moim facebookowym fanpage ( https://www.facebook.com/camesss.blog ) wspominałam o poście dot. wybielania zębów. Jako że sama piję dużo herbaty i jem różne przedziwne rzeczy, moje zęby nie są idealnie białe. Mimo wszystko piękny uśmiech to dla mnie podstawa, więc uparcie dążę do idealnych, śnieżnobiałych zębów.

(źródło - google grafika)

Kilka słów na początek. Każdy ma swój indywidualny odcień zębów. Ma to związek z kośćcem, z których są zbudowane. Niektórzy mają jasny, idealnie biały, niektórzy budyniowy, niektórzy ciemniejszy i choćby myli zęby 10 razy dziennie to niestety nic z tym nie zrobią. Najczęściej jednak nasze zęby zmieniają odcień pod wpływem płynów i posiłków jakich spożywamy. Zęby najbardziej przebarwiają się od kawy, herbaty, wina, fastfoodów, jagód, curry, barwionych słodyczy, buraków, napojów gazowanych, papierosów. Sami więc widzicie, że o przebarwienia nie trudno, sama piję kilka kubków herbaty dziennie. Co na to poradzić? Oczywiście wybielanie. Jest to jednak bardzo drażliwy temat, gdyż jest wielu przeciwników wybielania. Najczęstszym, niestety prawdziwym argumentem jest to, że wybielanie zębów (nie każde) niszczy szkliwo. Towarzyszy temu nadwrażliwość, krwawienie dziąseł oraz osłabienie szkliwa, a co za tym idzie większa podatność na psucie się i stan zapalny zębów. Jest to również najskuteczniejsza, chemiczna metoda wybielania ze względu na duże stężenie nadtlenku wodoru. Tym sposobem można wybielić zęby np. u dentysty, albo poprzez stosowanie pasty. Są również inne metody wybielania jak paski wybielające, nakładki, gumy. Jak działają? Nie wiem.

Słów kilka:
Ja chcę Wam przedstawić metodę o której słyszałam już kilka razy. Pierwszy raz byłam nastawiona do niej dość sceptycznie, gdyż bałam się, że mi zaszkodzi. Postanowiłam jednak zagłębić się w temacie, a w końcu przetestować. O czym mowa? Wybielanie zębów węglem leczniczym/aktywnym. Brzmi irracjonalnie, prawda? Wybielanie zębów czarnym węglem? Przecież to niemożliwe!
A jednak... Sposób dość znany w kraju i na świecie. Chodzi o węgiel w tabletkach bądź kapsułkach, który dostaniecie w każdej aptece. Jest to metoda w 100% naturalna i bezpieczna, gdyż węgiel jest stosowany jako środek leczniczy. W żaden sposób nam nie zaszkodzi. Teoretycznie jest stosowany na zatrucia pokarmowe lub problemy trawienne, ale można go również stosować w innym celu.
Co ma wspólnego węgiel z wybielaniem zębów? Węgiel jest na tyle ciekawą substancją, że potrafi w siebie wchłonąć i zaabsorbować bardzo dużo rzeczy, chłonie różne barwniki.  Kiedy nałożymy go na nasze zęby może wchłonąć również przebarwienia. Jeśli macie zażółcone, ściemnione zęby z powodu spożywania pokarmów to jest szansa, że węgiel Wam te przebarwienia wchłonie, chociaż częściowo. Natomiast jeśli macie ciemniejsze zęby bo taki jest Wasz kościec to niestety nie pomoże. Uwaga, węgiel z całą pewnością nie usuwa kamienia nazębnego co jest ogromnym plusem. Oznacza to, że również nie zniszczy naszego szkliwa, bo nie ma takich właściwości, by działać na minerały. Pamiętajcie również, że węgiel nie jest cudotwórcą i nie sprawi, że z zębów o żółtym odcieniu zrobi śnieżną biel.


Jak to przygotować?
Kupujemy węgiel leczniczy/aktywny w tabletkach bądź kapsułkach. Jest to koszt ok. 4-8zł. Jeśli mamy kapsułki to otwieramy i wysypujemy proszek do jakiejś małej miseczki. Jeśli są to tabletki to niestety musimy zetrzeć je na pył. Na jedno wybielanie używamy 1-2 węgielki. Proszek najlepiej rozcieńczamy w olejku kokosowym, ale może to być również najzwyklejsza woda, tak jak w moim przypadku. Olejek kokosowy jest na tyle fajny, że działa na bakterie i  łagodzi, a przy tym ma przyjemny posmak. Powinniśmy otrzymać dość gęstą konsystencję, jeśli używaliśmy olejku to będzie do konsystencja pasty do zębów. Jeżeli używamy wody to wlewamy dosłownie odrobinkę. (Ja niestety wlałam za dużo i konsystencja była bardziej płynna przez to spływała z zębów. Następnym razem muszę koniecznie użyć olejku o gęstej konsystencji, pomoże on utrzymać się węglowi na zębach.) Dokładnie mieszamy i nakładamy substancję szczoteczką na nasze zęby. Możemy do tego celu użyć jakiejś starszej szczoteczki, aczkolwiek węgiel jest na tyle fajny, że bardzo dobrze rozpuszcza się w wodzie. Z łatwością domyjemy i szczoteczkę i umywalkę i zęby. Pastę trzymamy na zębach do 5 minut po czym wypłukujemy. Można po tym umyć zęby zwykłą pastą, by mieć pewność, że pozbędziemy się całego węgla.






Czy rzeczywiście działa?
Powiem Wam szczerze, że czytając opinie w internecie zdania są podzielone mniej więcej 50 na 50. Połowa osób twierdzi, że nie zauważyli kompletnie żadnej różnicy, natomiast druga część osób twierdzi, że faktycznie efekt jest widoczny. O jeden odcień, o dwa odcienie, po pierwszym, po drugim lub po kolejnych razach. Niektórzy stosują tą metodę nawet kilka lat i działa. Ja wypróbowałam to dwa razy i trudno mi powiedzieć czy jest jakaś różnica. Jeżeli już to nie jakoś mocno widoczna. Może po prostu moje zęby nie są na tyle przebarwione, albo substancja za mocno rozcieńczona, nie wiem. Mimo wszystko postanowiła Wam tą metodę napisać, bo jednak te 50% osób różnicę widzi, może i komuś z Was pomoże. A nie chcę też kłamać, że to jest super i każdemu pomoże, bo nie o to mi na tym blogu chodzi. Chcę tylko pomóc, napisać prawdziwe recenzje i opinie a nie sprawiać, że ludzie będą czuć zawód. Także jeśli macie ochotę to wypróbujcie. Do stracenia nic nie macie, może akurat Wam pomoże :)


A na koniec mam dla Was włosową aktualizację czyli stan włosów na czerwiec 2015. 
Ostatnio podcinałam u fryzjera -  stan włosów lepszy na pierwszy rzut oka. Zauważyłam, że im częściej podcinam tym lepiej to na nie działa.


Zapraszam Was na mojego snapchata, czasem będę dodawać snapy z przygotowywania postu i testowania "na żywo":
camessspl

Instagram:
camessspl

Oraz fanpage na facebooku:


A ja czekam na więcej Waszych czerwcowych stylizacji. Miesiąc zaczyna dobiegać końca a przecież trzeba zdecydować, która stylizacja zwycięży! :) 

To może Ci się spodobać

12 komentarze

  1. o takim sposobie nie slyszalam!
    http://zielonoma.blogspot.it/2015/06/work-out.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś nie jestem przekonana do tej metody.
    Włosy śliczne <3
    Dodałam Cię na snapie: blossom.55
    Oserwuje na Instagramie: blossom.55
    Fanpage już lubiłam :*
    Zmieniłam adres bloga z nessi-blog-blog na blossomhero.blogspot.com ogólnie dużo się pozmieniało. Wpadnij zobaczyć :*
    Pozdrawiam cieplutko <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy pomysł,jednak ja w najbliższym czasie nie spróbuję bo boję się że nie wyjdzie :D
    A wiesz może ile kosztuje ten węgiel? ;3
    Co powiesz na obs/obs? :D
    Jeśli tak to zacznij i daj znać u mnie na blogu ;)
    http://lonnelly-inspirations.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Kamila świetny post! :D Bardzo przydatny, chyba muszę sobie zafundować taki zabieg. Stosowałam kiedyś białą perłę, ale w sumie nie jestem w pełni przekonana, czy to była bezpieczna metoda. Chętnie spróbuję Twojej metody! Pozdrowionka! :* :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nice post as always! Kisses!

    http://itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny sposób, chyba warto wypróbować, tym bardziej za tak niewielką cenę :)

    Bardzo proszę o kliknięcie w linki pod ostatnim wpisem :) http://monyikafashion.blogspot.com >klik<

    OdpowiedzUsuń
  7. O tym sposobie jeszcze nie słyszałam :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Dość ciekawe i przydatne informacje
    Pozdrawiam,Madda
    madda blog ->klik

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda,że efektów brak

    OdpowiedzUsuń
  10. to może się skuszę, skoro koszt takich tabletek nie jest wysoki, a można tylko na tym zyskać nic nie tracąc. ;) a zdjęcie Twoich włosów na koniec mnie rozbroiło i tylko utwierdziło w tym, że dość już mam swoich krótkich i zapuszczam je. ;)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Możliwe, że za mało razy użyłaś tego sposobu, w końcu tylko dwa razy zastosowałaś węgiel. Ale masz całkowitą rację - często niektórzy mają po prostu taki kościec albo chcą mieć śnieżnobiałe zęby jak z reklamy, a to jest niestety niemożliwe.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję z całego serca za każdy komentarz i obserwacje! Jest to dla mnie wielką motywacją do dalszego działania. Twoja opinia jest dla mnie niezwykle ważna! Jednocześnie informuję, że obraźliwe komentarze oraz wulgaryzmy będą usuwane.

Pop-up Facebook.

Kursor.

JA W SIECI

PhotobucketPhotobucket Photobucket Photobucket Photobucket

Flickr Images

Instagram

Szukaj na tym blogu

Zgodnie z ust. z dn. 4.02.1994 r o prawie autorskim i prawach pokrewnych, wszystkie fotografie i teksty umieszczone na tej stronie stanowią moją własność (jeżeli jest inaczej podaję źródło). Kopiowanie i rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez mojej zgody, jest zabronione. Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacji lub edycji bez zezwolenia autora podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.