Haul zakupowy - Rossmann

Hej! Przez ostatnie kilka tygodni pewnie każda z Was słyszała słowa Rossmann i promocja nadzwyczajnie często. Dziś jest ostatni dzień promoc...

Hej! Przez ostatnie kilka tygodni pewnie każda z Was słyszała słowa Rossmann i promocja nadzwyczajnie często. Dziś jest ostatni dzień promocji, więc wnioskuję, że uzupełniłyście swoje zapasy i kupiłyście wszystko co planowałyście w naprawdę okazyjnych cenach. Promocja dzieliła się na trzy etapy, w każdym etapie dostępna była inna kategoria kosmetyków. Ja dziś przychodzę do Was z małym podsumowaniem kosmetycznym i pokażę co mi udało się zdobyć, a niestety nie zawsze było to takie proste. Zakupy mimo wszystko starałam się robić z głową i nie dałam się porwać tak do końca zakupowemu szaleństwu.

Część I.


Lakiery - no która kobieta mówi, że ma za dużo lakierów? Lakierów nigdy nie jest za dużo ;) Ja na promocji kupiłam tylko trzy (bez najmniejszego z Golden Rose). Wibo jest ciemnobordowy z brokatem, idealny na imprezy, Sylwestra czy karnawał. Nudziakowy z Lovely miałam już okazję testować od mamy i naprawdę mnie urzekł. Tym razem jednak postawiłam na złoty połysk zamiast fioletowego. Cukierkowy róż z Lovely, co się okazało całkiem nietrafiony kolor. Nie mam w zwyczaju testować lakierów w sklepie i niestety na paznokciach w domu okazał się znacznie jaśniejszy niż chciałam. Ostatni - Golden Rose, moja najnowsza perełka, wcale nie kupiłam go w Rossmannie, tylko w osiedlowej drogerii dokładnie dzisiaj. Co do reszty to nie zdobyłam podstawowych kolorów jakie bym chciała mieć. Powiem szczerze, że gama odcieni była dla mnie bez szału, żółte, zielone, niebieskie - nie tego szukam. A czerwone, różowe, bordowe już mam. Mimo wszystko te z Wibo i Lovely są bardzo fajne.


Wibo - pomadka matowa nr 2.
Jak były lakiery to są i pomadki... no dobra, pomadka. Kupiłam ją tylko dlatego, że szukałam czegoś matowego, w odcieniu brudnego, ciemniejszego różu, a ona na promocji kosztowała jakieś 5zł. Nie mogłam jej nie wziąć. Nie oczekuję jakiejś powalającej trwałości, ale zobaczymy. Jeszcze nie miałam okazji jej przetestować. Podobno jest całkiem fajna.

Część II.


Paletka cieni Lovely Classic
Na tą paletkę rzuciło się sporo osób, bo nie dostałam jej w pierwszym Rossmannie, mimo iż byłam pierwszego dnia. Przyznam się szczerze, że jest to moja pierwsza paletka, która ma większą ilość cieni, gdyż zawsze kupowałam okrągłe do smoky eye, albo 3 odcienie brązu. Teraz mam kolory klasyczne czyli brązy i beże w całkiem niezłym zestawieniu. Przypadkowo natchnęłam się na nią w filmiku RLM i tylko to zdecydowało o jej zakupie. Podobno jak na tak banalną cenę ma całkiem niezłe napigmentowanie. Opłaca się ją kupić nawet bez promocji.


Mascara Pump up Lovely
Jak wyżej. Podobno totalny hit, bo w każdym Rossmannie zostało po max 1-2 sztuki, dodatkowo podsłyszałam z kilku rozmów, że są naprawdę niezłe. Do zakupu skłoniła mnie opinia RLM w jednym z filmików, które oglądałam kilka dni wcześniej. To są moje pierwsze produkty z firmy Lovely. Nigdy wcześniej nie miałam z nimi do czynienia co jest totalnie dziwne, bo ceny produktów są naprawdę rewelacyjne, a też i jakość (podobno) całkiem dobra. Jak się sprawdzi? Zobaczymy już niedługo, bo właśnie skończył się mój tusz do rzęs.

Część III.


Chyba najbardziej wyczekiwana kategoria czyli pudry, podkłady, brązery, róże, korektory. Nic dziwnego, w końcu na tym można najbardziej zaoszczędzić. U mnie w kolekcji znalazło się kilka produktów bardzo spontanicznych, bo właściwie wcale nie wiedziałam co chcę kupić. Postanowiłam sięgnąć po korektor w płynie z Lovely. Zastanawiałam się pomiędzy odcieniem 1 i 2. W końcu trafiło na dwójkę, aczkolwiek cały czas mam wątpliwości. Korektor w kredce z Wibo - tylko dlatego, że kończy mi się mój poprzedni a ten był pod ręką i wyglądał najlepiej. Kredka cielista z Lovely - kupiłam przy tej samej okazji, gdy pokryły się promocje z części drugiej i trzeciej. Słyszałam o niej fajne opinie. U mnie w mieście nie było ich dosłownie w żadnym Rossmannie, a gdy pojechałam do rodziców to chwyciłam ostatnią nienaruszoną. Nie zastanawiałam się długo.


Pudry Wibo
Puder i brązer to coś co chciałam koniecznie kupić. Na szczęście moja twarz nie jest zbyt wymagająca jeśli chodzi o pudry, chociaż i tak miałam problem z wyborem. Nie lubię nakładać zbyt mocnej tapety na twarz jeśli chodzi o fluidy, pudry, brązery i nie wiadomo co jeszcze. Chciałam delikatny, satynowy efekt, stąd też mój wybór Diamond Skin. Jeśli chodzi o brązer to bardzo nie chciałam brązera w kuleczkach. Długo szukałam w kamieniu i co? Same róże. Przez przypadek nawet dałabym się na to nabrać. No i pozostał powyższy - najbardziej naturalne kolory, a dodatkowo postanowiłam go używać nie tylko jako brązera, ale też, by nadać twarzy lekkiego słonecznego rumieńca. Nie mam pojęcia jak sprawdzą się powyższe produkty, nie słyszałam o nich kompletnie żadnej opinii, a sama będę testować pierwszy raz. Po cenie raczej nie spodziewam się powalających efektów, aczkolwiek kto wie? ;)

Czy wiecie czego tu brakuje? Otóż to. Z bólem serca stwierdzam, że brakuje tu dobrego podkładu. Zależało mi na fajnym podkładzie z Bourjois, bo słyszałam o nich naprawdę dobre opinie. W Rossmannie do którego udałam się w piątek czyli w pierwszy dzień promocji nie było tej firmy. Po powrocie do mojego miasta w poniedziałek nie było ich już wcale. Rozeszły się jak świeże bułeczki a ja odwiedziłam chyba każdy Rossmann z tą marką. No trudno, skorzystam następnym razem. A są może jakieś podkłady, które szczególnie bardzo lubicie? Możecie mi coś polecić? :)



Na zabicie smutków po stracie dzisiejszej, ostatniej szansy na zdobycie podkładu z Bourois, postanowiłam pocieszyć się matowymi kredkami do ust z Golden Rose. Na te kredki polowałam już od jakiegoś czasu, miałam okazję osobiście przetestować i jestem w nich totalnie zakochana. Kosztują około 12zł, a są tak dobre i tak trwałe, że przebijają jakością wiele innych, znacznie droższych produktów. To jest przykład na to, że nie trzeba promocji w Rossmannie, by dostać fajny produkt za małe pieniądze. O tych kredkach prawdopodobnie będę jeszcze coś pisać, bo zasługują na swoje 5 minut na tym blogu. Odcień 05 i 08.

A jak Wasze polowania? Kupiłyście to co chciałyście? Macie swoje perełki? A może postanowiłyście kupić coś całkowicie nowego? Jesteście z czegoś bardzo zadowolone/niezadowolone? Piszcie mi tu koniecznie!


Na koniec mam dla Was coś z absolutnie innej beczki, ale MUST HAVE każdego blogera (i nie tylko ;)). Smartfony zawładnęły światem a co za tym idzie? Przyda się nam również oryginalne etui, które  robią furorę zwłaszcza wśród młodych ludzi. Ja mam swoje etui ze strony
Ogromny wybór wzorów, więc z całą pewnością każdy znajdzie tam coś dla siebie. Gwarantują również możliwość zaprojektowania własnego wzoru/zdjęcia etui co jest dla mnie totalnym hitem. Świetny pomysł nie tylko na prezent, ale również na własne, oryginalne i unikatowe etui. Znajdziecie tam szereg różnego rodzaju pokrowców również na inne urządzenia elektroniczne. Etui jest wykonane z bardzo fajnego tworzywa, co mnie naprawdę pozytywnie zaskoczyło. Ogromny plus za jakość! Szczerze polecam każdemu, kto chce się zaopatrzyć w tego typu produkt, a także tym, którzy się jeszcze nie zdecydowali!  


Słodkie, prawda? :) 


To może Ci się spodobać

12 komentarze

  1. Oj i jednak nie udało się z tym podkładem? Kurcze szkoda, ja wczoraj upolowałam ten True Match z Loreala. :) I jest meeega dobry! A ten tusz z Lovely miałam kiedyś i też go bardzo dobrze wspominam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety :( Jestem trochę zawiedziona, trochę zła, ale może skuszę się na coś innego :P Szkoda tylko, że już koniec promocji :(

      Usuń
  2. Ja tam dostałam wszystko co chciałam. Łatwo nie było bo ludzie się tam rzucali na wszystko jak sępy na padlinę, nie było łatwo cokolwiek dostać :D Moja kolekcja wygląda podobnie :)

    Niedawno mi upadł telefon i etui plastikowe pękło.. Twoje fajnie wygląda, chyba sobie coś wybiorę dla siebie :D Byle nie plastik..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na pewno nie pęknie, jakość jest super! ;)

      Usuń
  3. Wow, naprawdę fajne rzeczy sobie kupiłaś. Ten tusz kojarzę, sama go kiedyś używałam, jest świetny ale mi osobiście sypał się z powiek. Najbardziej spodobała mi się paleta cieni i ta pomadka, świetne kolory<3

    www.neverwithoutglasses.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja w tym roku odpuściłam ta promocję , taniej mozna kupic w drogeriach internetowych, na spokojnie bez przepychanek, a przyjdą nowiutkie i nie otwarte do domu. A lovely i wibo na codzień też ma niskie ceny, więc pojde po promocji ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja kupiłam tylko korektor na całej promocji :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja szczerze mówiąc nie skorzystałam z tej promocji. Ale śliczne lakierki ^^
    Również swoje etui zamówiłam. Twoje jest śliczne <3


    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne kolory kosmetyków.Mam ten sam tusz,korektor i cienie i bardzo dobrze mi się sprawdzają.:)
    http://smallredcherry.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne zdobycze ,najbardziej ciekawią mnie kredki z gr :) Pozdrawiam i zapraszam do siebie ♥ Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne kolorki lakierów ;D

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję z całego serca za każdy komentarz i obserwacje! Jest to dla mnie wielką motywacją do dalszego działania. Twoja opinia jest dla mnie niezwykle ważna! Jednocześnie informuję, że obraźliwe komentarze oraz wulgaryzmy będą usuwane.

Pop-up Facebook.

Kursor.

JA W SIECI

PhotobucketPhotobucket Photobucket Photobucket Photobucket

Flickr Images

Instagram