Włosy Agnieszki

Cześć! Dziś to co lubicie najbardziej, a mianowicie znowu włosy! Tym razem o swojej pielęgnacji opowie Agnieszka. Jej włosy zauważyłam w ...


Cześć! Dziś to co lubicie najbardziej, a mianowicie znowu włosy! Tym razem o swojej pielęgnacji opowie Agnieszka. Jej włosy zauważyłam w drodze na tramwaj (dosłownie, heh ;)). Byłam tak zszokowana ich stanem - grubością, długością, blaskiem i ogólną kondycją, że potem zawsze szukałam ich wzrokiem. I tak się szczęśliwie złożyło, że stojąc na tym samym przystanku, Agnieszka zgodziła podzielić się swoją pielęgnacją. Miałam okazję widzieć je z bliska i powiem Wam, że są przepiękne. Włosy blond, które ogólnie są trudniejsze w pielęgnacji u niej są po prostu idealne. Ale nie będę Wam tu przedłużać - poczytajcie sami co pisze o swoich włosach:

(2010 rok)

"To zdjęcie włosów, zanim zaczęłam je farbować. Z włosami nigdy jako takiego problemu nie miałam, zawsze śmiałam się, że są „za zdrowe” – wyprostowane się falowały, kręcone pod wpływem ciężkości i grubości prostowały się, supeł z włosów zawsze się rozwiązał. Nigdy szczególnie nie dbałam o nie, tak mnie natura obdarzyła. Wpływ na zdrowie moich włosów miało również moje… lenistwo. Nigdy nie lubiłam ich suszyć, czas który poświęcałam na suszenie ich był zbyt długi (a najgorzej po wizycie na basenie, koszmar!). Na co dzień kąpałam się zwykle wieczorem i wtedy szłam spać z mokrymi lub wilgotnymi włosami. Od czasu do czasu użyłam odżywki, nigdy nie miałam sprecyzowanej marki, to co mama kupiła ;). Ograniczałam również użycie prostownicy.

Potem nastąpił czas zmian i farbowanie. Mama zawsze krzyczała, że po co, że ładne etc. Ja się uparłam, w końcu dorosła jestem, to sama decyduję o swoich włosach. A farbuję już od 5 lat! No i teraz wygląda to tak (farba Syoss):
(aktualnie)
Po farbowaniu nie są takie jak wcześniej – nie oszukujmy się, trochę bardziej się elektryzują i plączą. Dzięki prawidłowemu prostowaniu włosów jest dużo mniej kołtunów, ale z taką długością włosów trudno jest codziennie je prostować. Kiedy mam wyjść z domu bardzo wcześnie, staram się na noc robić warkocz, wtedy mam pewność, że nie będę stała 30 minut ze szczotką do włosów. Moja pielęgnacja nie jest idealna, jak już wspomniałam jestem typem lenia włosowego, więc robię wszystko co z nimi związane po najmniejszej linii oporu. Przede wszystkim używam szczotki Tangle Teezer. Włosy myję zazwyczaj na drugi dzień, używam zazwyczaj szamponu z Garnier (bo ładnie pachną ;) ), a zamiast odżywki stosuję maskę Kallos Serical Latte:
Czytałam wiele opinii, m.in. na wizażu, że świetna i ładnie pachnie. Ale jak już wspominałam, ideałem pielęgnacji to ja nie jestem, dlatego stosuję ją nie jak maskę (czyli 30 minut raz w tygodniu, czy jakoś tak), ale jak odżywkę - po umyciu włosów i odciśnięciu wody nakładam ją, dalej się kąpię itp. i po ok. 5 minutach spłukuję. I tak co drugi dzień, czyli za każdym myciem.
Jeśli już decyduję się na prostowanie włosów staram się nie zapominać o spray’u, który ma chronić włosy przed wysoką temperaturą (używam mgiełki z rossmaana) a po wyprostowaniu włosów stosuję odżywkę na końcówki Garniej goodbay damage (serum). I dalej nie suszę włosów, chyba, że jest taka konieczność. "


Osobiście jestem naprawdę pod wielkim wrażeniem tym bardziej, że jak wspomniałam, miałam okazję widzieć je na żywo. Jak to możliwe, że przy farbowaniu i stosunkowo tak niewielkiej pielęgnacji są w tak dobrym stanie? Na pewno wielką rolę odgrywa tu (tak jak wspomniała Agnieszka), włosowe lenistwo. Czasem jest ono o niebo lepsze, od codziennego znęcania się nad włosami. Ograniczanie prostownicy i brak kosmetyków do stylizacji (ze szkodliwym składem) na pewno miało tu ogromne znaczenie.  Drugą sprawą jest szczotka Tangle Teezer. Nic Wam jeszcze nie pisałam na jej temat, ale naprawdę łagodnie obchodzi się z włosami. Do pielęgnacji włosów szampon i serum z Garniera (o Garnierze czytacie tu często, mam ogromne zaufanie do tej marki).

Jak Wam się podobają włosy Agnieszki? Prawda, że są prześliczne? :) 

To może Ci się spodobać

12 komentarze

  1. Są przepiękne! :)
    Jakiego odcienia farby stosujesz?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piaskowy blond, nie pamiętam numeru, ale to jest jedyny odcień tak nazwany :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, włosy przepiękne. :) Rzeczywiście czasami mniej znaczy więcej, więc nie warto od razu stosować 151900 odżywek, milion wcierek i olejków. :) Niestety ja jestem uzależniona od próbowania wielu specyfików na swoich włosach, no i od używania prostownicy lub lokówki niestety również :( Muszę to zmienić jak tylko przyjdzie lato.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki sliczny ma kolorek! *.*


    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Niesamowite, że tak po prostu ją zaczepiłaś w drodze na tramwaj :D Fajnie tak! :)
    Widać, że to wszystko to kwestia czasu zanim blog ładnie się rozwinie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lenistwo cudownie działa na włosy, hmm..Sama z chęcią spróbuję. Bardzo zainteresowała mnie maska.
    Włosy są prześlicznie, Agnieszka mogła by reklamować farbę sayos :)
    Bardzo podoba mi się Twój blog, z mila chęcią obserwuje, aby być na bierzaco.
    Zapraszam również do siebie.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  8. Ej ! Ja też chce mieć takie włosy !! *.* Są cudowne !!! Sama mam blond włosy i wiem jak trudna jest ich pielęgnacja. Kiedyś nie przywiązywałam uwagi na moje włosy, lecz kiedy pierwszy raz pofarbowałam moje włosy to zaczęłam być włosomaniaczką , zaczęłam o nie bardziej dbać , olejki , wcierki, odżywki , maski, wszystko robię żeby urosły jak najdłuższe :D Ale to też wszystko zależy od genów, więc chyba mam marne szanse żeby mieć takie włosy jak Agnieszka <3
    Pozdrawiam i gratuluję Agnieszce tak pięknych włosów

    swiatkobietyblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Też tak mam. Farbuję włosy od 6 lat, a one wyglądają jak zdrowe i nietknięte. Też nie suszę włosów, czasami nawet ich nie czeszę...po prostu się tak układają same. Raz proste raz pofalowane. Rozumiem Agnieszkę w tym co tutaj pisze. Nie używam żadnych masek ani odżywek, może jedynie w wakacje zbieram skrzyp polny, gotuję go a potem tym płuczę włosy. Ot cała włosowa filozofia :)

    Pozdrawiam.
    W wolnej chwili zapraszam do siebie -> Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój idealny zestaw to szczotka TT i kosmetyki firmy Wax Pilomax. Nigdy wcześniej moje włosy nie były tak dopieszczone (nawilżone, pełne blasku). Super sprawa. Polecam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję z całego serca za każdy komentarz i obserwacje! Jest to dla mnie wielką motywacją do dalszego działania. Twoja opinia jest dla mnie niezwykle ważna! Jednocześnie informuję, że obraźliwe komentarze oraz wulgaryzmy będą usuwane.

Pop-up Facebook.

Kursor.

JA W SIECI

PhotobucketPhotobucket Photobucket Photobucket Photobucket

Flickr Images

Instagram

Szukaj na tym blogu

Zgodnie z ust. z dn. 4.02.1994 r o prawie autorskim i prawach pokrewnych, wszystkie fotografie i teksty umieszczone na tej stronie stanowią moją własność (jeżeli jest inaczej podaję źródło). Kopiowanie i rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez mojej zgody, jest zabronione. Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacji lub edycji bez zezwolenia autora podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.