Włosowa aktualizacja - maj

Witam w ten ciepły i słoneczny dzień! Wiosna już w pełni a ja korzystam z nadmorskich uroków. Dziś mam dla Was post tematyczny, który obieca...

Witam w ten ciepły i słoneczny dzień! Wiosna już w pełni a ja korzystam z nadmorskich uroków. Dziś mam dla Was post tematyczny, który obiecałam, a mianowicie włosowa aktualizacja. Jak część z Was zaobserwowała na snapie lub instagramie, niedawno byłam u fryzjera na cięciu. W związku z tym chciałabym się podzielić z Wami moimi spostrzeżeniami na ten temat. Włosomaniaczki zazwyczaj sceptycznie podchodzą do fryzjerów, ale czy słusznie? Sumiennie dbasz o włosy a one się puszą i nadal nie układają tak jak powinny? Dlaczego? Powiem Wam to na moim przykładzie.


Dziewczyny pragnące mieć długie i gęste włosy często unikają fryzjerów jak ognia, ale czy słusznie? Zdarza się, że podcinają zniszczenia bądź końcówki na własną rękę. Powiem Wam szczerze, że sama przez to przechodziłam i naprawdę, wolę tego nie pamiętać. Gdy już musiałam chodziłam do fryzjera raz na rok - dosłownie. Fryzjer często ma swoje wizje niezgodne z Twoimi. Znacie to? Nie bez powodu powstało wiele sławnych powiedzeń o fryzjerach.

Swoje nastawienie zmieniłam już podczas mojej szerszej przygody z pielęgnacją włosów. Podejrzewam, że to również kwestia tego, że w końcu trafiłam na fryzjera, który naprawdę potrafi się obchodzić z moimi włosami. Niestety, zwykłe podcięcie i cieniowanie w moim przypadku zdecydowanie nie wchodzi w grę. Szkoda. Przy większej grubości i podatnym gatunku włosów możemy w efekcie otrzymać niezłą szopę. Zniszczenia i przesuszenie włosów dodatkowo wzmaga ten efekt. Zawsze ta wizja powstrzymywała mnie przed decyzją o cięciu.

W związku z tym dbałam o włosy na wszystkie inne sposoby. Najpierw podstawa czyli olejowanie. Później dochodziły do tego maski i odżywki. Od czasu do czasu płukanki i laminowanie. Suszenie włosów chłodnym nawiewem. Zrezygnowanie z farbowania. Nie muszę chyba mówić, że moje włosy są w o niebo lepszym stanie. Specjalny post o mojej "włosowej historii" możesz poczytać tu: <KLIK>   No i miałam - zdrowsze, długie, gęste i... niezwykle ciężkie. Wydawały się też bardzo masywne, a ten efekt nie do końca mi się podoba.

Z czasem jednak zapragnęłam jakiejś zmiany, w końcu nadchodzi lato, prawda? Chciałam nadać im lekkości, otrzymać jakiś niestandardowy efekt. A tutaj pomóc może jedynie cięcie. Postanowiłam zaryzykować. Poszłam do nowego fryzjera, do zaprzyjaźnionego salonu. Początkowo zdecydowałam się podciąć tylko końcówki. Jakie było moje zdziwienie, jak fryzjer na podcięcie końcówek poświęcił mi... półtorej godziny czasu. Nie muszę chyba mówić, że było to bardzo sympatyczne półtorej godziny - rozmowa o pielęgnacji włosów chyba w każdym wymiarze. Utwierdziło mnie to tylko w przekonaniu, że zdecydowanie zna się na rzeczy.

Po kilku miesiącach wróciłam i powiedziałam, że decyduję się na ostrzejsze cięcie. Swój pomysł skonsultowałam z fryzjerem, który na tej podstawie zdecydował jak ściąć moje włosy, by otrzymać taki efekt. Było to strzyżenie dwiema metodami - twister i naprzemiennego cieniowania pasem góra - dół. Ogólnie pozbyłam się około 1/3 objętości włosów z dolnej połowy. Włosy są o niebo lżejsze i nie muszę chyba mówić, że układają się dużo lepiej. Dopiero w tym momencie przekonałam się w stu procentach do ścinania włosów. Grunt to trafić na osobę, która rzeczywiście pomoże, a nie zaszkodzi. Ogromnie zaskoczył mnie fakt, że włosy będąc krótsze tym razem się nie kręcą, ale wydają się jeszcze bardziej proste. Niezmiernie się cieszę z tego powodu. Za jakiś czas przewiduję kolejne cieniowanie.

Włosy sprzed kilku lat, przed rozpoczęciem pielęgnacji. 
Suche, matowe, napuszone, kręcone.

Włosy w trakcie trwania pielęgnacji. Zdrowsze, gładsze, ale ciężkie i masywne.

Włosy po cięciu, sprzed kilku dni.

Obecnie stosuję:
- olej kokosowy
- maska biovax bambusowy
- odżywka Garnier goodbye damage
- jedwab do zabezpieczenia końcówek
- szampon hipp





Jak Wam się podoba efekt? Jakie są Wasze doświadczenia z fryzjerami? Macie swoich zaufanych?

Dla wszystkich miłośników muzyki elektronicznej! Już w najbliższą sobotę wybieram się na koncert Armina Van Buurena! Na pewno będzie dużo snapów także zachęcam do dodawania: camessspl

Wyniki odnośnie maseczek 7thheaven znajdują się już pod postem konkursowym!

To może Ci się spodobać

18 komentarze

  1. Widać poprawę! Ja zdecydowałam się ściąć włosy i nie żałuję! Wiele też pomogła zmiana szczotki. Widzę, że stosujesz szampon dla dzieci, chyba też muszę sobie taki kupić, bo podobna mają mniej chemii.

    http://tuczarniamotyli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie wypłukują z włosa tych wszystkich składników, których dostarczasz poprzez odżywki, maski i olejowanie :)

      Usuń
  2. Ślicznie wyglądają Twoje włosy po cięciu. Ja na swoim blogu jakiś czas temu również rozpoczęłam pielęgnację włosów i aktualizację. Jutro dogłębnie poczytam co ciekawego na temat włosów mogę u Ciebie znaleźć (teraz muszę się uczyć). Fryzjerów unikam, bo wychodząc od nich nie tracę 2 a 10 cm włosów. Chociaż moja ostatnia fryzjerka potrafi przyciąć tyle ile chcę ;) Obcięłam końcówki w momencie rozpoczęcia świadomej pielęgnacji.
    Na razie jednak nie cieniuję i nic innego z nimi nie będę robić.
    CROWDED DREAMS

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne włosy <3

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Grunt to znaleźć dobrego fryzjera, który Cię zrozumie. Ja takiego znalazłam całkiem niedawno. Byłam na podcięciu. Wydawałoby się, że zajmie to kilka, może kilkanaście minut, natomiast fryzjerka się na prawdę do tego przykładała. Spędziłam tam mniej więcej tyle czasu, co Ty. W dodatku w bardzo miłej atmosferze, bo trafiłam na sympatyczną osobę.
    Twoja metamorfoza robi wrażenie. Podziwiam.

    Pozdrawiam, Wygadana nastolatka

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądają cudownie. Jednak ja nie jestem przekonana do cieniowania przez pewna przygoda u fryzjera. A na ogół po prostu źle w tym wyglądam. Moje włosy są ciężkie z natury i przez to nie mogę nawet zrobić przez to loków ale nie przeżywam tego jakoś specjalnie. Jak sprawdza ci się olej kokosowy? Zastanawiam się nad olejowaniem nim ale nie jestem jeszcze pewna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam dokładnie tak samo :) Moje włosy też są ciężkie, ale trafiłam na takiego fryzjera, co potrafi obchodzić się z każdymi włosami. Jeśli chodzi o olej kokosowy, to ogólnie nie jest źle, aczkolwiek były już oleje, które lepiej działały na moje włosy. Natomiast ja używam go dlatego, że jako jeden z niewielu olejów wnika wgłąb włosa, a nie oblepia go tylko z wierzchu :)

      Usuń
  6. Wyglądają świetnie :) chybas amo powinnam zastosować olej kokosowy na swoje siano, jak go stosujesz? :)
    Biżuteria handmade 4kajko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nakładam olej na suche włosy, dokładnie pasmo po paśmie i zostawiam na minimum 3-4 godziny :)

      Usuń
  7. Piękny efekt!!! Niestety jakoś nie mogę zaufać fryzjerom, jeszcze nie trafiłam odpoweidniego!!

    http://wear-owska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow Kamila zdjęcia z plaży są przecudowne ! *.*
    A Twoje włosy to prawdziwy przykład na to, że gdy się bardzo chce - można to osiągnąć. Ja wciąż dążę do zdrowszych włosów. Właśnie kończy mi się polecona przez Ciebie pomarańczowa maska z biovax, więc chętnie tym razem przetestuję tą bambusową. Chociaż muszę Ciebie dopytać, czy na pewno będzie pasować do moich włosów. :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazdroszcze ci takich włosów. Twoje rady są bardzo przydatne. Teraz zaczne sprawdzać je na swoich włosach. Pozdrawiam😘

    OdpowiedzUsuń
  10. Widać ogromną różnicę. Ja sama jestem po technikum fryzjerskim, więc mogę powiedzieć że podcinanie na własną rękę odpada ;) Jeżeli ktoś ma fryzj nożyczki i rękę do włosów może kombinować ale tak naprawdę te 10 zł raz na pół roku to nie dużo a warto. Sama mam włosy bardzo puszace sie po rozczesaniu i bardzo specyficzne. Przetłuszczone ok. 1cm od skóry głowy, a dalej istny pusz
    Wypróbuję Twoje metody :)
    Zapraszam do mojego organizacyjnego bloga. Trochę DIY i patentów na ułatwienie sobie życia:))
    http://www.martittaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. WOW! Widać różnicę i to ogromną :)
    Masz śliczne, długie włosy ! Ja wciąż mam do ramion ,a od 2 lat próbuję je zapuścić tłyk jak to ja przyjdzie ten dzień i idę do fryzjera ściąć :)

    Pozdrawiam :*
    Zapraszam w wolnej chwili http://paulina-juni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Fenomenalna różnica! I u siebie widzę poprawę włosową, a to tylko dopinguje do dalszej pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudne te włoski po cięciu. Dla mnie ratunkiem jest zawsze olejowanie i ocet jabłkowy, ostatnio też maska ze spiruliny. Próbowałaś kiedyś? ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie, tej maski nie próbowałam, ale muszę to sprawdzić :D

      Usuń
  14. Masz piękne włosy! Zawsze o takich marzyłam.
    Ja nie mam swojego stałego fryzjera. Niestety żaden w moim mieście nie potrafi zrobić mi "dobrej fryzury" i zawsze wyglądam gorzej niż przed wejściem do salonu. Masakra. Proszę o delikatne podcięcie wychodzę z włosami ściętymi albo nierówno albo stanowczo za dużo. Dlaczego? Nie wiem. I za to jeszcze trzeba potem zapłacić. Ja staram się omijać fryzjerów, ale sama sobie nie podcinam włosów. Stosuję pokrzywę i sprzyp polny, płukam włosy ugotowaną pokrzywą czy skrzypem, mam także jedwab którego rzadko stosuję a moje włosy i tak mają blask i lekkość, lepszą niż po wyjściu od fryzjera...

    Zostałaś nominowana do Liebster Blog Award! Zapraszam do mnie po pytanka, mam nadzieję, że przypadną Ci do gustu -> KLIK

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję z całego serca za każdy komentarz i obserwacje! Jest to dla mnie wielką motywacją do dalszego działania. Twoja opinia jest dla mnie niezwykle ważna! Jednocześnie informuję, że obraźliwe komentarze oraz wulgaryzmy będą usuwane.

Pop-up Facebook.

Kursor.

JA W SIECI

PhotobucketPhotobucket Photobucket Photobucket Photobucket

Flickr Images

Instagram

Szukaj na tym blogu

Zgodnie z ust. z dn. 4.02.1994 r o prawie autorskim i prawach pokrewnych, wszystkie fotografie i teksty umieszczone na tej stronie stanowią moją własność (jeżeli jest inaczej podaję źródło). Kopiowanie i rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez mojej zgody, jest zabronione. Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacji lub edycji bez zezwolenia autora podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.