Jak iść na promocję w Rossmannie i nie zwariować?!

Cześć! Dzisiaj przychodzę do Was z tematem bardzo na czasie. Tematem, który na tym blogu pojawiał się już kilka razy. A mianowicie chodzi o...

Cześć! Dzisiaj przychodzę do Was z tematem bardzo na czasie. Tematem, który na tym blogu pojawiał się już kilka razy. A mianowicie chodzi o sezonową promocję w jednej z najbardziej popularnych drogerii – Rossmannie. Ci, którzy dali się jej porwać wiedzą, że mimo iż jest to duuuuża promocja, często sieje niemałe spustoszenie w naszych portfelach. Dlatego warto zachować zdrowy rozsądek, bo nie da się ukryć, że często w tym przypadku nasze zakupy nie są racjonalne. Dlatego też w tym wpisie chcę przedstawić Wam jak nie zwariować podczas tego zakupowego szaleństwa :)



1.       Przed pobiegnięciem do najbliższego punktu Rossmann usiądź, wyciągnij wszystkie swoje kosmetyki i zobacz co tak naprawdę masz w kosmetyczce. Z własnego doświadczenia wiem, że kobiece kosmetyki znajdują się dosłownie wszędzie – w łazience, w pokoju, w szufladach, na szafkach, w kuferkach, w koszykach itd. Dlatego warto zebrać je wszystkie w jedno miejsce, przy okazji wyrzucić stare końcówki i puste opakowania, które miały prawo przez dłuższy okres się gdzieś tam zebrać. Zobacz co masz, a czego Ci brakuje i w pierwszej kolejności pomyśl o tych produktach.
2.       Okazja do testowania – dużo osób myśli, że -50% to świetna okazja do wypróbowania kosmetyków, których jeszcze nie używaliśmy. I rzeczywiście jest to w pewnym stopniu prawda… jeśli oczywiście nie bierzemy 4 podkładów, 5 pudrów i 10 tuszów do rzęs. Każdy kosmetyk ma nie tylko swoją datę ważności, ale również okres, w którym po otwarciu powinien być zużyty. Np. dla tuszu do rzęs wynosi on 3 miesiące. Ma to związek nie tylko z częstym zasychaniem produktu, traceniem przez niego właściwości, ale dostaniem się i namnażaniem mikroorganizmów i drobnoustrojów. Dlatego dla zachowania właściwej higieny warto o tym pamiętać.
Z drugiej strony  wybranie całego koszyka kosmetyków do testowania znacznie obciąży Twój portfel. Dlatego dobrą opcją jest poświęcenie godzinki, by  poszukać recenzje i opinie w internecie na temat kosmetyków, które szczególnie Cię interesują. Często już na tym etapie wyeliminujesz rzeczy, których naprawdę nie chcesz.
3.       Kupuj produkty, które naprawdę będziesz używać – będąc przy szafkach z kosmetykami wszystko najchętniej wpadłoby w nasze ręce. Interesują nas rzeczy, nawet nie wiedząc do czego służą. I myślimy „wezmę i będę robić taki super profesjonalny make-up”. A później i tak to ląduje na dnie kosmetyczki będąc użyte raz, ewentualnie dwa razy. Jeśli kochasz kosmetyki i eksperymentowanie z makijażem to jasne! Bierz i próbuj. Jeśli jednak nie czujesz się dobrze w kreskach, konturowanie twarzy uważasz za zbędne, a w wyrazistej pomadce wyglądasz komicznie – odpuść. Naprawdę nie wszystko jest dla Ciebie dobre :)


Tym akcentem dziś wieczorem zrobię porządny przegląd swojej kosmetyczki i zdecyduję co naprawdę chcę kupić :) Na Instastory (IG: camessspl) pokażę Wam również kosmetyki, które są naprawdę warte uwagi i ucieszą Twój portfel! Do zobaczenia! 

To może Ci się spodobać

3 komentarze

  1. Ja się nie rzucam na takie okazje. Wolę siedzieć i śmiac się z tego w domu haha <3

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny post, właśnie tym sposobem udało mi się kupić tylko 2 rzeczy :D
    Jestem z siebie dumna :D także polecam:)

    Jak masz ochotę to zajrzyj do mnie :) http://michalinazawalska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję z całego serca za każdy komentarz i obserwacje! Jest to dla mnie wielką motywacją do dalszego działania. Twoja opinia jest dla mnie niezwykle ważna! Jednocześnie informuję, że obraźliwe komentarze oraz wulgaryzmy będą usuwane.

Pop-up Facebook.

Kursor.

JA W SIECI

PhotobucketPhotobucket Photobucket Photobucket Photobucket

Flickr Images

Instagram

Szukaj na tym blogu

Zgodnie z ust. z dn. 4.02.1994 r o prawie autorskim i prawach pokrewnych, wszystkie fotografie i teksty umieszczone na tej stronie stanowią moją własność (jeżeli jest inaczej podaję źródło). Kopiowanie i rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez mojej zgody, jest zabronione. Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacji lub edycji bez zezwolenia autora podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.