Hybrydy za 6zł?

Nie ukrywam, że na ten post czekało całkiem sporo dziewczyn z mojego Instagrama (@camessspl), ponieważ to właśnie tam zapytałam Was czy chce...

Nie ukrywam, że na ten post czekało całkiem sporo dziewczyn z mojego Instagrama (@camessspl), ponieważ to właśnie tam zapytałam Was czy chcecie wpis na temat hybryd za 6zł. I pewnie nawet nikt by nie zwrócił na to uwagi, gdyby nie to, że wstawiłam zdjęcie paznokci po dwóch tygodniach bez ŻADNYCH odprysków. No właśnie. Ostatecznie dotrwałam do równych trzech tygodni bez odprysków i właśnie dziś zmieniłam manicure, w dalszym ciągu wykorzystując lakiery, o których właśnie chcę Wam napisać.


Szczerze mówiąc pewnie nie zrobiłabym wpisu o hybrydach za 6zł, gdyby nie zirytował mnie jeden fakt. Pewnie to jest kwestia mojego wykształcenia ekonomiczno-menedżerskiego, ale zaraz Wam mówię o co chodzi. Jakiś czas temu miałam styczność z pewną marką lakierów hybrydowych, które na rynku są już dość znane. Kosztują standardowo w granicach 30zł za sztukę i reklamowane są przez bardzo popularną, polską gwiazdę. Nadszedł dzień pomalowania paznokci nowym lakierem, który zapowiadał się naprawdę obiecująco. W jego kolorze byłam wprost zakochana. Do momentu, aż po czterech dniach nie zobaczyłam odprysków. W pierwszej chwili pomyślałam, że widocznie tym razem wykonałam manicure niezbyt dokładnie. Zdanie zmieniłam w momencie, gdy zobaczyłam paznokcie mojej siostry, która wykonywała manicure w tym samym dniu. Zdarza się - pomyślałam. Może jakaś wadliwa buteleczka. Już całkiem zmieniłam zdanie w momencie, gdy kiedyś przypadkiem rozmawiałam z koleżanką na temat dokładnie tej marki hybryd. Cóż.

Więc dlaczego taki wpis?
Bardzo nie lubię przepłacać za rzeczy, które nie są tego warte. Wolę takie, za które nie muszę tyle płacić, by osiągnąć taki sam, bądź nawet lepszy efekt. Tak jest nie tylko z lakierami hybrydowymi, ale z większością rzeczy. Z kosmetykami, ubraniami, biżuterią, dodatkami i wieloma innymi. Jestem typową kobietą - uwielbiam posiadać. Druga sprawa - jakość przede wszystkim. Nawet od mało znanych firm. Produkt ma się sprawdzać.

Dlatego teraz przedstawię Wam lakiery, które wytrzymywały na moich paznokciach nawet 3 tygodnie, bez żadnego odprysku. Wrzucałam co jakiś czas aktualne zdjęcie na Instastory, więc miałyście okazję to śledzić. Chodzi mi konkretnie o dwie firmy przedstawione na zdjęciach. Jedna z nich to Color it w czarnych buteleczkach. Na allegro są dostępne już od 4zł (najnowsza aktualizacja). Jeżeli chodzi o trwałość, to bez zarzutów. Spokojnie wytrzymają 2-3 tygodnie bez odprysków przy starannie wykonanym manicure. Jednakże w przypadku niektórych kolorów konsystencja jest odrobinę zbyt płynna. Jeżeli maluje się zbyt blisko skórek, mogą one zostać niechcący zalane. No i trzeba położyć minimum 2 warstwy, bo jedna ma za słabe krycie. To ich jedyna wada. Da się to zminimalizować malując paznokcie po 2 lub 3, wtedy lakier nie zdąży się rozlać. Jeżeli mamy lampę 30sek, zajmuję to tylko odrobinę więcej czasu. W ostatniej chwili wyczytałam, że dostępna jest nowa formuła i konsystencja lakierów poprawiona jest o 50%. Teraz faktycznie może nic nie ściekać, ale ja testowałam stare wersje. Mówiąc o lakierach za 4 zł, jest naprawdę ok!



Druga firma to kolorowe buteleczki na zdjęciach poniżej - A Gel Polish. Cenowo wychodzą po 10-12zł za sztukę, gdy kupuje się je stacjonarnie. Dla mnie to jest absolutna rewelacja. Szczerze mówiąc samo opakowanie mnie za bardzo nie zachęciło do wypróbowania. Byłam wręcz negatywnie nastawiona, ale postanowiłam spróbować, gdy już miałam taką okazję. Wygląda jak z typowego, chińskiego marketu. Było to bardzo pozytywne zaskoczenie. Lakier idealnie rozprowadza się po płytce paznokcia, a krycie ma naprawdę zadowalające już po jednej warstwie. Konsystencja taka jak być powinna - nie za gęsta, nie za rzadka. Nic nie ścieka, nie ma problemu z zalanymi skórkami (oczywiście, gdy robi się to starannie). Równe 3 tygodnie bez żadnego odprysku. Żeby nie być gołosłowną, to na moim fanpage na facebooku jest zdjęcie z odrostem, paznokcie pomalowane czerwonym kolorem ze zdjęcia. Nie zauważyłam żeby w czymkolwiek odstawały od innych wiodących marek. Dla mnie to jest teraz nr 1. pod względem ceny i jakości produktu. Niektóre kolory mają świecące drobinki, inne połysk, jeszcze inne są "gładkie". Kolorów do wyboru jest chyba z 200. Ja stacjonarnie nabyłam je pod Warszawą, ale od razu radzę szukać w czymś typu osiedlowa drogeria, sklep typu "no name" z podobnymi rzeczami, a nawet chińskie markety. Specjalnie zrobiłam zdjęcie buteleczek, by można je było znaleźć także w internecie. Jeżeli ktoś (ze znajomych) będzie chciał, to mogę Wam je załatwić przy następnej okazji.



Ważne jest również to, że we wszystkich przypadkach lakierów, o których mowa powyżej, używam jednej bazy i top coatu. Jeżeli o to chodzi, to polecam zaopatrzyć się jednak w coś lepszego, bo głównie od nich zależy trwałość manicure. Osobiście używam Pierre Rene.

A Wy jakich marek lakierów używacie? Czy macie inne perełki, które nie są znane, a jakością dorównują tym najbardziej popularnym?


To może Ci się spodobać

26 komentarze

  1. Normalnie schodzą acetonem?
    Ja używam Indigo i Semilac, ale powiem szczerze, że u mnie lepiej wytrzymują Semilac niż Indigo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie jestem przekonana do takich hybryd. Jeżeli chodzi o jakość jako pierwsze pada w mojej głowie pytanie, co jest w składzie lakieru za 4 zł ;) Nie mówię też, że te za 30 wszystkie muszą mieć dobry skład, ale to można sprawdzić. Ja wolę mieć 1 lakier z dobrym składem niż kartonik nie wiadomo czego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem kojarzysz pewnie, które z hybryd uczulają, zgadza się? :) Właśnie nie te za 4zł, a jedne z najpopularniejszych hybryd na rynku, które wszyscy dobrze znamy ;)

      Usuń
    2. Dlatego nie mówię, że wszystkie hybrydy w cenie średnio 30 zł są dobre, nawet te za 60 czasami nie mają ani składu dobrego, ani trwałości! Ale są też takie za 30 z lepszym składem i dobrą jakością ;)

      Usuń
    3. Koniecznie spróbuj! Syrenka zrobiła szał, ale teraz jest mnóstwo dużo fajniejszych pyłków <3

      Usuń
    4. Spróbuj! Sweterki są bardzo proste, a jednocześnie najbardziej efektowne zdobienie na zimę <3

      Usuń
  3. No to mnie zaciekawiłaś. Do tej pory wychodziłam z założenia, że za dobry lakier hybrydowy trzeba zapłacić co najmniej 20zł. Ja używam głównie Semilac i NeoNail.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmmm... z tymi hybrydami to jest na prawdę różnie, faktycznie nie zawsze z wysoką ceną idzie w parze dobra jakość :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja używam bardzo wielu marek. Zaczynałam od Semilaca, ale od jakiegoś czasu już od nich odchodzę. Sporadycznie Neonail (mam 2 lakiery). Najczęściej sięgam po Claresę, Dolce Vita Nails, Evonails i Victoria Vynn. To takie moje top 4 marek hybrydowych ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oczywiście zgadzam się z Tobą, że nie warto przepłacać :) Niektóre marki bardzo zawyżają ceny, a produkt w rzeczywistości warto jest sporo mniej!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam tej marki i lakiery hybrydowe za taką cenę ;O nie warto przepłacać z tym się z Tobą zgodzę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Absolutnie mi nie przeszkadzało jeśli lakier kosztuje grosze. Wrecz przeciwnie, wiecej kolorow do kolekci :).
    Obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tańszy lakier czyli więcej kolorków do kolekcji ;) chętnie je przetestuje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja używam semilac, super jednak , że pojawiły się tak tanie hybrydy

    OdpowiedzUsuń
  11. no proszę kto by pomyślał, dobrze że są coraz tańsze

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie lakiery Color It zupełnie się nie sprawdziły :( A szkoda, bo taka cena przy hybrydach to...
    Może wypróbuję te drugie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jestem przekonania, ze wole dołożyć więcej zł i mieć lepszy efekt:)
    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałaś wpis? :) Przecież napisałam, że efekt jest taki sam :)

      Usuń
  14. Ja paznokcie robie u kosmetyczki, swojej kolekcji nie mam!

    OdpowiedzUsuń
  15. W przypadku Lakierów do paznokci nie zawsze cena idzie w parze z jakością mam kilka Lakierów które kosztowały około 50 zł a są znacznie gorsze niż te które kosztowały 10 myślę że tak samo jest z hybrydami :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja używam na prawdę wielu marek, narazie nie natrafiłam na bubla :) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziękuje za ten post! Będę miała to na uwadze, bo prędzej czy później (gdy skończy się okres, w którym golę nogi na raty, bo nie mam wolnego czasu w 10 minutowym bloku)przerzucę się na hybrydy i ta wiedza bardzo mi się przyda! Pozdrawiam!^^

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem. Chyba sama ich spróbuję. Zgadzam się, nie warto przepłacać.

    OdpowiedzUsuń
  19. Kurcze jednak cena też świadczy o niektorych produktach. Co musi wchodzić w skład takich lakierów, że kosztują tak mało ?(gdzie ich produkcja pewnie więcej wychodzi). Chyba wole jednak zaufane firmy gdzie nie bede sie obawiać, że moje paznokcie po paru tygodniach pzestaną istniec :P

    http://angelaendzel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest właśnie wielki błąd ludzi, którzy tak myślą :) Produkcja, to jest zaledwie niewielki ułamek całej ceny, nie tylko przy lakierach hybrydowych, ale przy praktycznie każdym produkcie. Reszta to transport, magazyny, detal, marketing, prestiż marki itd :)

      Usuń

Dziękuję z całego serca za każdy komentarz i obserwacje! Jest to dla mnie wielką motywacją do dalszego działania. Twoja opinia jest dla mnie niezwykle ważna! Jednocześnie informuję, że obraźliwe komentarze oraz wulgaryzmy będą usuwane.

Pop-up Facebook.

Kursor.

JA W SIECI

PhotobucketPhotobucket Photobucket Photobucket Photobucket

Flickr Images

Instagram