Najładniej pachnący kosmetyk? Peeling skóry głowy.

W związku z tym, że jednym z najpopularniejszych tematów na moim blogu jest wszystko co związane z włosami, toteż nie mogłam nie wspomnieć o...

W związku z tym, że jednym z najpopularniejszych tematów na moim blogu jest wszystko co związane z włosami, toteż nie mogłam nie wspomnieć o tak zgranym duecie. Pierwszy raz styczność z tymi kosmetykami miałam na SeeBloggers, na warsztatach o włosach. Dowiedziałam się na nich mnóstwa ciekawostek, ale pozwoliłam je sobie zostawić na kolejny wpis z działu "HAIR". Jednym z elementów warsztatów była możliwość przejścia badania trychologicznego, na co oczywiście bez wahania i z wielką chęcią się zgłosiłam. Dowiedziałam się, że ogromna liczba ludzi ma skłonność do suchego łupieżu, nawet jeśli nie widać go gołym okiem (nie mylić z łupieżem spowodowanym np. drożdżakami). Suchy łupież może być związany z niedokładnym spłukaniem szamponu czy też odżywki do włosów, używaniem nieodpowiednich kosmetyków, zbyt dużym eksperymentowaniem, złą pielęgnacją, a nawet nieodpowiednim nawodnieniem skóry, co objawia się suchością i nadmiernym złuszczaniem się naskórka. Pozwolę sobie więc na stwierdzenie, że większość z nas chociaż raz miała problem z łupieżem. Osobiście nie jestem zwolenniczką silnych szamponów przeciwłupieżowych, które dają efekty przeciwne do zamierzonych i dodatkowo niezbyt korzystnie wpływają na nasze włosy. Dlatego znacznie lepszym rozwiązaniem w walce z tego typu łupieżem, bądź też zapobieganiem mu jest oczyszczający peeling trychologiczny z dodatkiem kofeiny. Niewiele się słyszy o peelingu skóry głowy, a jest to równie ważne jak peeling twarzy i reszty ciała. Pozwala usunąć martwy naskórek przez co skóra jest młoda, gładka i łatwiej przyswaja  składniki aktywne innych kosmetyków, wspomaga prawidłowe funkcjonowanie naczyń krwionośnych i stymuluje cebulki włosów czego efektem może być nie tylko wolniejsze przetłuszczanie się włosów, ale również szybszy ich porost - to jest podparte oczywiście moimi spostrzeżeniami podczas kuracji.



Działania preparatu i zawartych w nim substancji czynnych:
- Skutecznie usuwa zanieczyszczenia i nadmiar zrogowaciałego naskórka
- Papaina i łupiny z pestek moreli dogłębnie oczyszczają skórę głowy (łupież, sebum, lakiery do włosów), zmniejszając tendencję do przetłuszczania się włosów
- Piroktonian olaminy zwalcza objawy łupieżu i zapobiega jego nawrotom
- Kofeina umacnia korzeń włosa, wzmacnia włosy, zmniejsza ich wypadanie, łysienie oraz stymuluje i przyspiesza ich naturalny wzrost
- Mocznik zapewnia odpowiedni poziom nawilżenia skóry głowy, zapobiegając przesuszeniom
- Zapewnia lepszą przyswajalność substancji aktywnych i innych preparatów
- Poprawia kondycję skóry głowy i włosów, nie obciążając ich i nie przetłuszczając

Stosowanie peelingu nie wymaga zmian w codziennej pielęgnacji włosów i skóry głowy. Stosowanie peelingu można zamknąć w czterech krokach:
1. Moczenie włosów
2. Nałożenie peelingu na przedziałki
3. Masaż skóry głowy
4. Spłukanie i umycie włosów szamponem

Ci, co mnie dobrze znają to wiedzą, że bardzo mocno działają na mnie bodźce zapachowe. Ładny zapach potrafi dostarczyć mi mnóstwa przyjemności. Nie wiem jak inni, ale ja osobiście nie spotkałam się z ładniej pachnącym kosmetykiem od tego właśnie peelingu, niezależnie od tego czy mówimy o kosmetykach do włosów czy też pielęgnacji innych części ciała. Dla mnie jest on wprost rewelacyjny, odrobinę przypominający balsam po opalaniu podczas wakacji nad morzem. Mimo że po peelingu myję włosy szamponem o zupełnie innym składzie i innych właściwościach, to nie ma szans, by szampon stłumił zapach peelingu.

A skoro już mowa o szamponie do włosów, to drugim elementem mojego superduetu jest Miceralny szampon kojąco-nawilżający do skóry wrażliwej. Jest to szampon hipoalergiczny, rzecz jasna bez SLS, SLES i parabenów. Oparty na wyjątkowo delikatnej formule miceralnej, skutecznie oczyszcza włosy i skórę głowy, zapewniając niezbędny poziom nawilżenia. Przywraca naturalną, fizjologiczną równowagę i minimalizuje ryzyko wystąpienia podrażnień.

Ja peeling wraz z szamponem stosuję 2-3 razy w tygodniu, czyli tak często jak potrzebuję umyć swoje włosy i jestem naprawdę zadowolona z efektów. Faktycznie skóra głowy jest dogłębnie oczyszczona, włosy jeszcze mniej się przetłuszczają, (chociaż ja akurat nigdy nie miałam z tym problemu) no i zero podrażnień, co do tej pory mi się zdarzało głównie ze względu na częste eksperymentowanie z różnymi specyfikami. Mogę śmiało stwierdzić, że szampon nie tylko łagodzi podrażnienia, ale również im zapobiega. Na pewno przez najbliższe tygodnie właśnie te kosmetyki będą głównym elementem mojej pielęgnacji włosów, właśnie dlatego kupuję kolejny komplet :) Kosmetyki znajdziecie w aptekach lub na stronie producenta https://pharmaceris.pl/





A Wy z jakich kosmetyków do włosów jesteście ostatnio zadowolone?
Jaki jest Waszym zdaniem najładniej pachnący kosmetyk?
Zapraszam również na Instagram KLIK
oraz Facebook KLIK

To może Ci się spodobać

3 komentarze

  1. Szczerze mówiąc nawet o tym nie słyszałam, ponieważ nigdy też nie miałam problemów z łupieżem, ale chętnie wypróbuję ;)

    www.zakazanyx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ostatnio używam wcierki z Jantar i bardzo dobrze mi się sprawdza!
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  3. Przede wszystkim masz piękne włosy. Bardzo się cieszę że trafiłam na twój post. nie miałam pojęcia że jest taki produkt jak piling do skóry głowy. Muszę go koniecznie wypróbować bo to zdecydowanie produkt dla mnie.
    https://wanilioweimprowizacje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję z całego serca za każdy komentarz i obserwacje! Jest to dla mnie wielką motywacją do dalszego działania. Twoja opinia jest dla mnie niezwykle ważna! Jednocześnie informuję, że obraźliwe komentarze oraz wulgaryzmy będą usuwane.

Pop-up Facebook.

Kursor.

JA W SIECI

PhotobucketPhotobucket Photobucket Photobucket Photobucket

Flickr Images

Instagram